17 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Kota. Miłośnicy mruczących towarzyszy świętują także 8 sierpnia – w Międzynarodowy Dzień Kota – oraz 22 lutego, gdy Dzień Kota przypada w Japonii. Czy współczesna nauka pozwala stwierdzić, że kot rozumie, iż człowiek myśli?
Koty modyfikują zachowanie w obecności człowieka
– Koty rozpoznają swoje imię i odróżniają głos opiekuna od głosu obcej osoby. Reagują na napięcie, zapach i zmiany w zachowaniu człowieka. Potrafią też skutecznie przyciągać uwagę – zauważyła w rozmowie z Polską Agencją Prasową lek. wet. i behawiorystka Joanna Iracka.
– Jeśli przez teorię umysłu rozumiemy zdolność uświadamiania sobie, że inni mają własne myśli, przekonania i intencje, to jesteśmy bardzo daleko od stwierdzenia, że koty posiadają ją w ludzkim sensie – podkreśliła Joanna Iracka. – To nie znaczy, że są poznawczo proste. Raczej nasze narzędzia badawcze są ograniczone – zaznaczyła.
POSŁUCHAJ PODCASTU: Chwila dla pupila
Jak wyjaśniła, u ludzi wiedzę o stanach mentalnych czerpiemy głównie z deklaracji. Kota nie można zapytać, co myśli, dlatego badacze analizują zachowanie i aktywność mózgu, a interpretacja wyników pozostaje trudna.
Badania Atsuko Saito i Kazutaki Shinozuki z 2013 r. wykazały, że koty rozpoznają swoje imię, nawet wypowiadane przez obcą osobę. – Reagują na dźwięk skojarzony z konsekwencją: jedzeniem czy kontaktem. Brak reakcji często oznacza brak motywacji – wyjaśniła Iracka. Dodała, że nie musi to oznaczać abstrakcyjnej reprezentacji siebie.
Z kolei badania z 2019 r. pokazały, że koty odróżniają głos opiekuna od głosu obcej osoby. Jak wskazała ekspertka, zwierzę różnicuje bodźce i łączy je z doświadczeniem, a reakcja zależy od poczucia bezpieczeństwa i aktualnych potrzeb.
Koty modyfikują zachowanie w obecności człowieka
W praktyce behawioralnej widać, że koty modyfikują zachowanie w obecności człowieka. – To skuteczna strategia. Kot uczy się, że gdy robi X, człowiek reaguje natychmiast – powiedziała Iracka. Zaznaczyła, że nie musi to oznaczać rozumienia ludzkich intencji.
Badania sugerują też, że koty korzystają z ludzkich gestów wskazywania i rozróżniają zapach opiekuna. Tworzą tzw. zapach grupy. Gdy wracają z lecznicy pachnąc „obco”, inne osobniki mogą ich nie rozpoznać.
Prace Kristyn Vitale Shreve i Monique Udell wskazują, że koty tworzą wzorce przywiązania do opiekunów. – Przywiązanie nie wymaga mentalnego rozumienia relacji – zaznaczyła Iracka. Dodała, że koty są gatunkiem terytorialnym, ale chętnie nawiązują relacje z ludźmi.
Badanie McComb z 2009 r. wykazało, że w miauczeniu kierowanym do ludzi pojawiają się częstotliwości zbliżone do płaczu niemowlęcia. – Trudno mówić o świadomej manipulacji, ale to sygnał bardzo skuteczny – oceniła ekspertka. Podkreśliła, że koty nie używają go w kontaktach między sobą.
Zdaniem Irackiej koty reagują na napięcie, zapach i zmiany w zachowaniu człowieka, co jest raczej odbiorem sygnałów niż rozumieniem przyczyn. W przypadku anegdot o kładzeniu się kotów przy chorych możliwe jest korzystne działanie wibracji mruczenia, jednak brakuje jednoznacznych dowodów na świadome intencje zwierzęcia.
Test lustra, często stosowany w badaniach samoświadomości, jest – jak oceniła ekspertka – narzędziem niedoskonałym. Brak reakcji nie musi oznaczać braku samoświadomości, lecz może wynikać z odmiennych sposobów percepcji świata przez zwierzęta.
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. WM
Fot. pixabay.com
