Stacje narciarskie na Lubelszczyźnie przeżywają oblężenie. Weekend i znakomita pogoda przyciągnęły wielu miłośników zimowych szaleństw na stoki między innymi w powiecie puławskim – do Rąblowa i Kazimierza Dolnego.
– To pasja, która zaczęła się w dzieciństwie i nie chce odpuścić – mówią narciarze. – To się już pojawiło dużo wcześniej w młodym wieku. Teraz tak zostało, więc sobie przyjeżdżam i korzystam z możliwości. Generalnie ograniczam się do naszego pięknego kraju, oczywiście Zakopane, te wszystkie historie związane z południem kraju, ale pierwsze rozgrzewki są tutaj w pobliżu. Jestem z Dęblina, więc w 40 minut jestem na miejscu i można się pobawić. A potem, kiedy już dobrze się rozgrzejemy, sezon się rozpocznie, to jedziemy na południe Polski. Dla narciarza najważniejszy jest uśmiech na twarzy podczas jazdy. I dopóki będę się tym cieszył, to będę jeździł.
CZYTAJ: Zima uderza w Lubelskie. Może spaść nawet 40 cm śniegu
Na Lubelszczyźnie oprócz Rąblowa i Kazimierza Dolnego czynne są wyciągi narciarskie w Chrzanowie i Jacni.
ŁuG / opr. LisA
Fot. Piotr Piela / archiwum
