Osoby w kryzysie bezdomności mogą znaleźć tymczasowe schronienie na terenie dworca autobusowego w Lublinie. Jak informuje miasto, w czasie niskich temperatur potrzebujący mogą się tam ogrzać.
CZYTAJ: Mróz śmiertelnie niebezpieczny. Zwracajmy uwagę na osoby potrzebujące
– Dworzec Lublin funkcjonuje w trybie całodobowym – mówi rzecznik prasowy lubelskiego ratusza, Justyna Góźdź. – Dworzec Lublin funkcjonuje w trybie całodobowym i w tym trudnym zimowym okresie, szczególnie teraz w związku z silnymi mrozami, obiekt umożliwia czasowy pobyt czy ogrzanie się osobom w kryzysie bezdomności. Ochrona dworca jest poinformowana jak w takich sytuacjach powinna postępować i ma wiedzę o tym, żeby umożliwić osobom potrzebującym wsparcia czasowe przebywanie na terenie obiektu. Docelowo jednak staramy się proponować takim osobom możliwość skorzystania z wyspecjalizowanych placówek.
CZYTAJ: Silne mrozy w regionie. Niektóre ogrzewalnie przepełnione
Osoby potrzebujące mogą się również ogrzać na terenie dworców kolejowych. Jak informuje PKP S.A., zarówno podróżni, jak i osoby bezdomne muszą przestrzegać regulaminu. Jednym z wymogów jest m.in. trzeźwość.
– Spółka PKP ściśle współpracuje ze Strażą Miejską, Policją oraz ośrodkami pomocy społecznej – mówi Justyna Gawron z Wydziału Współpracy z Mediami Polskich Kolei Państwowych S.A. – Przekazując im informacje o potrzebie udzielenia pomocy ochrona dworców działająca na zlecenie spółki PKP podejmuje również interwencje wobec osób bezdomnych informując ją o możliwości skorzystania z ośrodków do tego celów powołanych. Na dworcach kolejowych są informacje o placówkach pomocowych w tym noclegowniach, schroniskach czy punktach wydawania posiłków.
W Lublinie działają m.in. schroniska dla bezdomnych mężczyzn przy ul. Garbarskiej 17, ul. Młyńskiej 8 oraz ul. Dolnej Panny Marii 32. Natomiast ogrzewalnia dla bezdomnych kobiet znajduje się przy ul. Wrońskiej 1a.
Służby apelują, by reagować jeśli widzimy, że w czasie silnych mrozów osoby bezdomne znajdują się w miejscach nieogrzewanych. Najlepiej takie przypadki zgłaszać, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
InYa / opr. AKos
Fot. archiwum RL
