Piłkarki ręczne PGE MKS-u El Volt Lublin jutro (28.01) zmierzą się na wyjeździe z KPR-em Gminy Kobierzyce w 17. kolejce Orlen Superligi.
Trudnej przeprawy spodziewa się Aleksandra Tomczyk. – Jest to bardzo ciężki teren. Na pewno jest to charakterna drużyna. Mam nadzieję, że w tym sezonie będzie to już całkiem inaczej wyglądało. Kobierzyce na pewno będą jeszcze bardziej zmotywowane. Mają chyba trudniejszy okres, ale nie możemy patrzeć na nikogo, tylko na siebie.
Magda Więckowska podkreśla wagę spotkania. – Jesteśmy skupione, bo wiemy, że jest jeszcze cały sezon przed nami. Jeżeli chcemy walczyć o złoto, to musimy skupiać się na każdym meczu i grać mecze tak, aby była to wygrana za wygraną. Jedziemy po to, żeby wygrać, przywieźć 3 punkty do Lublina i pokazać, że jesteśmy naprawdę silną drużyną.
Lublinianki wygrały 10 meczów z rzędu i wydają się być w dobrej dyspozycji. Daria Szynkaruk zapewnia, że nie ma mowy o lekceważeniu rywalek: – Każda jest na tyle tutaj doświadczona i na tyle znamy swoje osobiste i zespołowe cele, że tutaj nie ma mowy o jakimkolwiek rozluźnieniu. Chyba wszystkie byśmy chciały, żeby ten mecz zagrać naprawdę dobrze. Na treningach na pewno dążymy do tego, żeby poprawić te wszystkie szczegóły, które nam nie wychodziły wcześniej. Jedziemy tam, żeby zagrać jak najlepsze spotkanie.
Trener Paweł Tetelewski podkreśla, że KPR Kobierzyce to niewygodny przeciwnik: – Drużyna, która nam wyjątkowo nie leży, tym bardziej na wyjazdach. Czeka nas trudne zadanie i mam nadzieję, że przywieziemy 3 punkty do Lublina. Jedziemy tam z zaplanowanym celem, mamy nadzieję, że na hali w Kobierzycach odniesiemy zwycięstwo, ale na pewno czeka nas trudny mecz. Wiemy, że zespół z Kobierzyc ma swoje atuty, musimy zagrać przede wszystkim bardzo dobrze w obronie, tak jak w ostatnich meczach. I nie pogubić się w ataku, bo drużyna z Kobierzyc niemiłosiernie wyprowadza kontrataki i tego musimy uniknąć, żeby myśleć o dobrym wyniku.
Początek meczu w Kobierzycach w środę o 20:30.
AR
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum RL
