Politycy Prawa i Sprawiedliwości apelują do władz centralnych o powrót do planów budowy jednostki wojskowej na terenie Poniatowej. Gmina w 2023 roku nieodpłatnie przekazała Skarbowi Państwa teren pod utworzenie jednostki, która miała wejść w struktury 18. Dywizji Zmechanizowanej. W grudniu ubiegłego roku władze gminy otrzymały jednak pismo z Rejonowego Zarządu Infrastruktury informujące o odstąpieniu przejęcia tych gruntów.
– Na tym terenie miała powstać kolejna brygada z dowództwem w Poniatowej – mówi były minister obrony narodowej, szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak. – Dlaczego w powiecie opolskim to dowództwo powinno być zlokalizowane? Dlatego, żeby wschodnią część naszego kraju nasycić jednostkami polskiego wojska, żeby w ten sposób realnie odstraszać agresora, żeby również we współpracy z samorządami wzmocnić obronność tej części naszej ojczyzny.
CZYTAJ: 18. Dywizja Zmechanizowana ma nowego dowódcę
– To jest świetna lokalizacja na utworzenie jednostki wojskowej – mówi poseł Prawa i Sprawiedliwości Przemysław Czarnek. – My wszyscy odnosimy korzyść osobistą, polityczną z tego, że wojska polskie rozwijają się na wschodzie kraju, w województwie lubelskim. I chcemy tę osobistą, polityczną korzyść odnosić. Żądamy od obecnych władz powrotu do planów rozwoju i lokalizacji wojsk w Poniatowej.
Przekazana działka znajduje się przy ul. Przemysłowej w Poniatowej. Jej powierzchnia wynosi ponad 16 hektarów. Początkowo planowano, że będzie tam stacjonować około 700 żołnierzy.
InYa / opr. WM
Fot. Krzysztof Radzki
