Profesor Baluk: Europa nie będzie liczącym się graczem, jeśli sama się nie obroni

EAttachments929129243bb9dc6b868697f39defec62d114878 xl

Nie milkną komentarze po przemówieniu prezydenta Ukrainy Wołodomira Zełenskiego na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Jak zauważa gość porannej rozmowy Radia Lublin, dyrektor Centrum Europy Wschodniej UMCS profesor Walenty Baluk, światowy ład z którym mieliśmy do czynienia po II wojnie światowej przechodzi do historii, na co zwrócił uwagę prezydent Ukrainy. 

– Zmieniający się ład charakteryzuje się powstawaniem ośrodków wpływu – USA, Rosja, Chiny, Indie – i pytanie gdzie jest Europa. Prezydent Zełenski próbuje zmusić Europę do działania, bo ona ma potencjał, ale ten potencjał musi funkcjonować – mówi profesor Walenty Baluk. – Jeżeli Europa chce mieć siłę sprawczą, to – tak jak w swoim wystąpieniu wspomniał prezydent Zełenski – rok temu zwracał uwagę kolegom z Europy, na właśnie potrzebę tego, żeby Europa mogła sama siebie obronić. Jeżeli Europa nie będzie sama w stanie siebie obronić przed potencjalnym zagrożeniem ze strony Federacji Rosyjskiej, to oczywiście nie będzie miała potencjału geopolitycznego. Nie będzie liczącym się graczem na arenie międzynarodowej. 

Prezydent Ukrainy w swoim wystąpieniu w Davos powiedział, m.in. że „zbyt często w Europie jest coś ważniejszego niż sprawiedliwość” oraz, że „Żadne gwarancje bezpieczeństwa nie zadziałają bez USA”.

Dyplomatyczna rezygnacja z Rady Pokoju

Prezydent Karol Nawrocki nie podpisał się pod deklaracją inaugurującą Radę Pokoju Donalda Trumpa. Prezydent tłumaczył, że jego decyzja wynikała z obowiązującego w Polsce porządku prawnego i potrzebnej zgody Rady Ministrów.

– Bardzo dobrze, że Polska w Davos mówiła jednym głosem i że udało się dyplomatycznie wybrnąć z tej kłopotliwej sytuacji nie mówiąc ani tak ani nie – komentował na antenie Radia Lublin dyrektor Centrum Europy Wschodniej UMCS profesor Walenty Baluk. – To pozwala nam realizować swoje interesy, zachowując pewien dystans do tej inicjatywy, mając także możliwość w perspektywie, jeżeli będzie taka konieczność, przystąpienia. Jeżeli ta struktura rzeczywiście będzie znaczącą instytucją, która będzie miała jasne, wyraźne, określone zasady, będzie chroniła prawo międzynarodowe, nie będzie wykorzystywana przez agresorów, czyli w tym przypadku Federację Rosyjską do narzucenia ruskiego miru. Jeżeli ta struktura przestanie być forum przyjaciół Donalda Trumpa. 

Rada Pokoju została formalnie powołana wczoraj podczas forum ekonomicznego w Davos. Przystąpiło do niej 20 krajów. Zaproszenie do Rady Pokoju otrzymali także prezydenci Rosji i Białorusi, ale Władimir Putin nie podpisał dokumentu.

Cała rozmowa w materiale wideo:

PaSe / opr. LisA

Fot. Paweł Pikul

Exit mobile version