Jutro (22.01) światowi przywódcy mają zatwierdzić w Davos projekt Rady Pokoju. Zaproszenie do inicjatywy otrzymał także prezydent RP Karol Nawrocki. Rada Pokoju powołana przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, ma między innymi zająć się sytuacją na Bliskim Wschodzie i zarządzać odbudową Strefy Gazy.
– Sytuacja jest skomplikowana, bo wszyscy wiemy, że dyplomacja nie polega na tym, że rozmawiamy tylko z państwami, z którymi się lubimy i zgadzamy – mówił w Radiu Lublin poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Moskal. – Dyplomacja jest od tego, żeby prowadzić te najtrudniejsze rozmowy, również między państwami, które są wrogie. I to, że Polska otrzymuje zaproszenie do Rady Pokoju to jest dobry sygnał. Natomiast czy to zaproszenie należy podejmować, no to tutaj z tego co rozumiem z wypowiedzi ministra Marcina Przydacza, w tej chwili toczą się takie rozmowy między pałacem prezydenckim a kancelarią premiera co do tego, aby przyjąć jakie stanowisko powinna mieć Polska w tej sprawie, czy powinna w tej formule uczestniczyć.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że Pałac Prezydencki zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o pilną opinię na temat zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. MSZ nie odesłał jej jeszcze prezydentowi.
Wiadomo już, że prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podpisał dekret potwierdzający akces do Rady Pokoju. Informację przekazał powiązany z białoruską administracją kanał na Telegramie. Zaproszony do tej inicjatywy jest także prezydent Rosji Władimir Putin.
Cała rozmowa w materiale wideo:
EwKa / opr. AKos
Fot. archiwum RL
