Pokonały niepokonane! Lublinianki lepsze w sportowym hicie [ZDJĘCIA]

EAttachments9274357a02c60b85c40382e27f1936c9b225830 xl

Piłkarki ręczne PGE MKS-u El-Volt Lublin w hicie 15. serii Orlen Superligi pokonały u siebie Zagłębie Lubin 34:28 (15:15). To pierwsza porażka lubinianek w sezonie. Warto dodać, że mające wieloletnią tradycję spotkania między tymi drużynami często określane są mianem „świętej wojny”. 

ZOBACZ ZDJĘCIA:

Trener MKS-u Paweł Tetelewski był dumny z postawy zespołu.

– Na pewno dobre wejście w pierwszą połowę i w drugą. Wyszliśmy na pięciobramkowe prowadzenie. Wydawało się, że do przerwy będziemy mieli tę przewagę, ale niestety nie udało się. Troszeczkę błędów, nieskuteczności i zespół z Lubina doszedł nas na remis. W drugiej połowie sytuacja praktycznie taka sama, gdzie wchodzimy w drugą połowę, odskakujemy, naprawdę fajnie gramy i znów jakieś kary, trochę nieskuteczności. No i końcówka zrobiła się gorąca, ale wytrzymaliśmy. Naprawdę szacun dla dziewczyn. Cały czas chciałbym oglądać taki zespół, który ani na sekundę nie spuści głowy. Była walka do końca. Która nie wyszła na parkiet, dawała z siebie wszystko. 

Najwięcej, 8 bramek, zdobyła Aleksandra Rosiak. Rozgrywająca MKS-u cieszyła się z wygranej.

– Od pewnego czasu nasza gra wygląda inaczej. na pewno w cięższych momentach nadal walczymy, pokazujemy charakter i nie spuszczamy głów. To jest kluczowe, że zachowujemy zimną głowę i w tych ciężkich momentach potrafimy wyjść nadal do przodu i utrzymywać wynik. Wcześniej traciłyśmy przez to dużo w meczach, a teraz to utrzymujemy. Na pewno nasza obrona, ta pewność siebie i to, że gramy u siebie, w hali Globus, pomogło nam zwyciężyć. Jest radość, potrzebowałyśmy tego meczu. Bardzo fajnie, że w końcu wyszłyśmy zwycięsko z meczu z Zagłębiem.

Dla „Miedziowych” to dopiero pierwsza przegrana w tym sezonie. Obrotowa Joanna Drabik tak tłumaczyła przyczyny porażki:

– Bardzo źle weszłyśmy w to spotkanie, zarówno w obronie jak i w ataku. Myślę, że później, kończąc pierwszą połowę, 12 nietrafionych rzutów, dołożyłyśmy sobie jeszcze więcej zmartwień. Aczkolwiek doszłyśmy zawodniczki z Lublina i myślałyśmy, że ten mecz potoczy się po naszej myśli. Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza i wiedziałyśmy, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Wiedziałyśmy, że będziemy musiały zostawić tutaj kawałek serca i sił, żeby wygrać ten mecz. Nie udało się. Tak się zdarza, to jest tylko sport. Nie składamy żagli. Nadal mamy jeszcze przewagę i dwa spotkania przed nami, więc będziemy walczyć dalej.

Zagłębie nadal prowadzi w tabeli i ma 6 punktów przewagi nad MKS-em, ale Lublinianki rozegrały jeden mecz mniej.

AR / RL / Informacyjna Agencja Radiowa / opr. ToMa / PrzeG

Fot. Wojciech Szubartowski 

Exit mobile version