Nie tylko szczypie w nos. Mróz daje się we znaki mieszkańcom Zamościa

EAttachments9283096793d3fe9634044ce2d7c867d1bad6b53 xl

Zima Zamościowi nie odpuszcza – nad ranem termometry wskazywały -18 stopni Celsjusza i póki co – ocieplenia nie widać.

Dziś (19.01) do południa straż miejska pomogła odpalić samochody 16 kierowcom. 

Jak mówi rzecznik magistratu Jacek Bełz, na razie mróz nie wyrządził wielkich szkód, ale skutecznie utrudnił pracę śmieciarek i zewnętrznych klimatyzatorów.

– Rzeczywiście dzisiaj Zamość był tym miejscem wyjątkowo chłodnym, -18,5 stopnia, tak stwierdzono. Oficjalnie oczywiście odczuwalna dużo większa, z powodu wiatru. Na szczęście nie przyniosło to jakichś bardzo dużych konsekwencji. Służby miejskie pracują prawie bez zastrzeżeń. Prawie, ponieważ w Zakładzie Transportu Odpadów nie odpaliły trzy śmieciarki. W związku z tym jedna nie wyjechała na teren gminy Zamość, a jedna nie odbierze popiołu w dniu dzisiejszym. Miejski Zakład Komunikacji pracuje bez zastrzeżeń, wszystkie samochody odpaliły w dniu dzisiejszym.

CZYTAJ: Zapłacił stanowiskiem za nieodśnieżone miasto? Prezes odwołany

– Odpalił. Dobrze się jeździ, w miarę dobrze. Na ulicach głównych lepiej, na bocznych gorzej – ocenia jedna z mieszkanek. – Ja bardzo lubię zimę, w związku z tym jestem przeszczęśliwa, że w końcu ona nadeszła. Natomiast temperatury mogłyby być troszeczkę łagodniejsze dla człowieka, ale generalnie okej. Dawno nie było takiej zimy, więc wymrozi wszystkie kleszcze i inne pasożyty, więc wspaniale. Tylko zwierzaki mają kłopot. Niestety wiele piesków cierpi, wielu właścicieli nie dba odpowiednio o zwierzęta. Schroniska też mają problemy, bo mają nieocieplone zazwyczaj boksy.

– Zimno. Bardzo zimno, temperatury robią swoje – mówi komendant straży miejskiej w Zamościu Artur Ścibak. – W związku z tym bardzo liczne uruchamienia pojazdów. Mamy urządzenie rozruchowe, które pomaga nam w utrzymaniu drożności, usuwaniu pojazdów, które są unieruchomione. Kontrolujemy miejsca przebywania osób bezdomnych. Nanosimy nowe punkty, bo się przemieszczają. Oczywiście w ciągu dnia również osoby postronne, niekoniecznie bezdomni, przebywają tam. I to kontrolujemy, sprawdzamy. Patrole zwracają uwagę na osoby, które w sposób widoczny są narażone. Są to osoby starsze, które mają trudności w poruszaniu się. Udzielamy pomocy, łącznie z przewiezieniem do miejsca pobytu, zamieszkania. Również osoby samotne, które mieszkają same, ogrzewają się lub się nie ogrzewają. Mamy sygnały od mieszkańców, którzy zwracają nam uwagę, że po prostu w tym budynku nie widać w godzinach wieczornych dymu i na tej podstawie próbujemy rozmawiać. Oczywiście niektóre osoby nie życzą sobie naszych wizyt, ale mimo wszystko w ramach pracy kontrolujemy te miejsca.

CZYTAJ: Wszystkie ręce na pokład. Osadzeni pomagają w odśnieżaniu Zamościa [ZDJĘCIA]

– Pojawiły się też problemy w systemach klimatyzacyjnych, które pracują gdzieś na serwerowniach – tłumaczy Jacek Bełz. – Zamarzają klimatyzatory. Nie były przystosowane do takiej temperatury, w związku z tym po prostu trzeba to fizycznie odmrozić, żeby to mogło zadziałać. Trwa cały czas akcja udrażniania dróg, chodników. Niestety ten śnieg już jest bardzo mocno zmrożony. To czasami wymaga pracy fizycznej, żeby przełamać te koleiny. Zakład Usług Komunalnych meldował, że tak naprawdę czasami niemalże odbija się od zmrożonej koleiny, musi pracować taki ostry pług. Zakład Gospodarki Lokalowej i inne instytucje dbają o to, żeby śnieg nie zalegał na dachach, zwłaszcza tych płaskich, czyli szkoły, przedszkola. Takie dachy są na bieżąco udrażniane i pilnujemy tego, żeby mimo śniegu i zimna wszystko było sprawne.

MLac / opr. PrzeG

Fot. Zakład Karny w Zamościu FB

Exit mobile version