Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało białoruskiego chargé d’affaires ws. próby przemytu w ostatni weekend papierosów przy pomocy balonów meteorologicznych. – Kwestionujemy to, że strona białoruska nie ma wiedzy ani wpływu na taką ilość tych akcji – przekazał Polskiej Agencji Prasowej rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
CZYTAJ: Obiekt powietrzny spadł w Lubelskiem. To prawdopodobnie balon przemytniczy
W środę (21.01) portal Onet przekazał, że MSZ wezwało chargé d’affaires ambasady białoruskiej ws. przemytu papierosów przy wykorzystaniu balonów meteorologicznych.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podało w sobotę (17.01) na platformie X, że w nocy z terytorium Białorusi wleciało do Polski kilkadziesiąt obiektów. Później straż graniczna i policja odnalazły na Podlasiu i Lubelszczyźnie kolejne balony meteorologiczne, którymi przez polsko-białoruską granicę były przemycane pakunki z papierosami bez polskich znaków akcyzy. Jak poinformował w środę (21.01) rzecznik MSZ Maciej Wewiór, w związku z tą sprawą chargé d’affaires ambasady białoruskiej został wezwany do MSZ.
– Białoruski dyplomata usłyszał, że nie ma polskiej zgody na takie działania. Charge d’affaires nie mógł nam odpowiedzieć w kwestii roli strony białoruskiej w tym (procederze), natomiast kwestionujemy to, że strona białoruska nie ma wiedzy ani wpływu na taką ilość tych akcji – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Wewiór.
– Zwrócono mu też uwagę, że kontynuowanie takich zachowań będzie miało swoje konsekwencje, natomiast nie mówimy publicznie o szczegółach w tej kwestii – dodał rzecznik resortu dyplomacji.
Dwa balony przemytnicze ujawnili w sobotę funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w okolicach Koroszczyna (powiat bialski). – W każdym balonie było po 1,5 tys. paczek papierosów. Ich wartość wynosi łącznie 60 tys. zł. Z dużym prawdopodobieństwem balony przyleciały do Polski z terytorium Białorusi – powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik NOSG kpt. Dariusz Sienicki.
Lubelscy policjanci otrzymali przed południem w sobotę zgłoszenie, że na jednej z posesji w gminie Niedźwiada (pow. lubartowski) została znaleziona porwana część – prawdopodobnie czaszy balonu przemytniczego bez dolnego ładunku. „Trwają czynności mające na celu ustalenie wszelkich okoliczności zdarzenia” – podała policja na portalu społecznościowym.
– Siedem szczątków balonów ujawnili w nocy funkcjonariusze SG – poinformował Polską Agencję Prasową w sobotę przed południem ppor. Konrad Szwed z biura prasowego Komendy Głównej SG. Podał, że balony przekroczyły polsko-białoruską granicę na terenie działania placówki SG w Kuźnicy, a ich szczątki znaleziono na terenie miejscowości Kraśniany, Woroniany, Machnacz, Smolanka, Słojniki i Białousy. To miejscowości na terenie powiatu sokólskiego i białostockiego.
Kolejne dwa balony wykryli policjanci. Jeden z nich został znaleziony w Białymstoku przy ul. Włókienniczej. Jak podał młodszy aspirant Konrad Karwacki z zespołu prasowego podlaskiej policji, balon zawisł na drzewie, a na ziemi znajdowało się 1,5 tys. paczek papierosów bez akcyzy.
Inny balon wykryto na terenie powiatu sokólskiego, w miejscowości Wierzchłowce. Do balonu przyczepiony był pakunek ze 150 kartonami papierosów bez akcyzy.
Jak wynika z informacji Onetu, odnotowano łącznie około 150 przypadków naruszenia granicy przez balony nadlatujące z kierunku Białorusi. „Nieoficjalne informacje ze źródeł zbliżonych do wojska i MSWiA wskazują na to, że przykrywka białoruskich służb, czyli »balony przemytnicze« była jedynie elementem dezinformacji” – czytamy.
RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa
Fot. Policja Lubartowska Facebook / archiwum
