Piłkarki ręczne PGE MKS-u El Volt Lublin wygrały na wyjeździe z Tauronem Ruch Szczypiorno Kalisz 32:27 w zaległym meczu 10. serii Orlen Superligi.
Do przerwy Lublinianki prowadziły 18:13, a w drugiej połowie utrzymywały kilkubramkową przewagę. W pewnym momencie przytrafił się im kilkuminutowy przestój i rywali w 52 minucie doprowadziły do stanu 23:25. MKS jednak się przebudził i ponownie odskoczył na bezpieczną różnicę. Najwięcej bramek zdobyły: O’Mullony 6 i Górna 5.
Skrzydłowa MKS-u Wiktoria Gliwińska, która została MVP spotkania przyznała, że nie był to najlepszy występ lubelskiej drużyny: – Trochę miałyśmy inne założenia do tego meczu. Chciałyśmy nadrobić sobie przewagę wyniku, ale niestety się nie udało. Drużyna z Kalisza męczyła w ataku, zdobywała bramki, było nam trochę ciężko, ale najważniejsze, że wywozimy stąd 3 punkty. Pierwsza połowa zdecydowanie lepsza niż druga. Może w tej drugiej wkradło się chwilę rozluźnienia. Ciężko mi teraz powiedzieć, na pewno będziemy analizować ten mecz.
Było to 9. z rzędu zwycięstwo lubelskiej drużyny, w tysięcznym meczu w najwyższej klasie rozgrywkowej.
AR
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum RL
