„Lodowata krew z gorących serc”. Z zimnej wody prosto do krwiobusu

EAttachments9281116d26d7f2ff74a0a7a32746ceca2621ff5 xl

Gorąca krew morsów zasiliła dziś (18.01) zasoby Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Jak co roku przy tamie nad Zalewem Zemborzyckim w Lublinie stanął krwiobus, a dawcami byli członkowie Lubelskiego Klubu Morsów. 

Kiedy oddajemy krew, jest nam cieplej? – To zależy od organizmu. Jeden bardziej to odczuje, drugi mniej – opowiada Andrzej Korneluk z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. – Jest to bardzo duży ubytek kaloryczny, więc organizm to na pewno odczuwa. Jeśli są to stali dawcy, to będą odczuwać to mniej. Są bardziej przyzwyczajeni – dodaje.

POSŁUCHAJ RELACJI Z TEGO WYDARZENIA:

Fot. Inna Yasnitska

Do akcji „Lodowata krew z gorących serc” dołączyli także żołnierze 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Inicjatywa odbyła się ze współpracy z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Lublinie. 

InYa / opr. PaW

Fot. Lubelski Klub Morsów / Facebook, Inna Yasnitska

Exit mobile version