Sytuacja rolników, ale też jakość samej żywności, jaka będzie do Europy napływać – o głośno podnoszone kwestie po podpisaniu przez Unię Europejskiej umowy z Mercosurem.
CZYTAJ: Będzie umowa z Mercosur. Państwa unijne podjęły decyzję
Cła na produkty z Ameryki Południowej mają wrócić, gdy ich cena spadnie u nas o 5 procent.
– Niektórzy ekonomiści mówią, że rolnictwo to zaledwie 3% polskiego PKB, ale to niesprawiedliwe – przyznaje profesor Elżbieta Mączyńska z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. – Mały udział nie znaczy, że sektor nie jest ważny, wprost przeciwnie. To element strategii bezpieczeństwa żywnościowego. A każdy rozsądny kraj musi dbać o bezpieczeństwo żywnościowe.
CZYTAJ: Wiceminister Jacek Czerniak: Rolnicy protestem popierają postulaty rządu
Bowiem każda wojna, również celna, może zagrażać egzystencji państwa. Produkowanie żywności to podstawa.
– Nie wiadomo też, jaka będzie faktyczna jakość żywności importowanej zza oceanu – mówi ekonomista Marek Zuber. – Żaden przedstawiciel Komisji Europejskiej nie będzie jeździł do Brazylii czy do Argentyny kontrolować rolnika na przykład argentyńskiego. Nie wiem, jak to będzie wyglądało.
CZYTAJ: „Mercosur zabija nasze rolnictwo”. Protest rolników w Rykach
Ekonomiści przyznają wspólnie – umowa może być korzystna, ale musi być doskonale dopracowana. Czy jest? Tego nie wiemy.
MiGa / opr. ToMa
Fot. PAP/Paweł Supernak
