Bogdanka LUK Lublin gromi! Skra na kolanach

EAttachments9187343820f04ac9381afe40c5ae4a2fa24983b xl

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin po niespodziewanej porażce z InPost ChKS-em Chełm wrócili na zwycięską ścieżkę. W 17. kolejce PlusLigi mistrzowie Polski wygrali na wyjeździe z PGE GiEK Skrą Bełchatów 3:0 – w setach do 20, 19 i 16.

– Udało się nam zrewanżować rywalowi za porażkę w pierwszej rundzie w hali Globus – mówi kapitan Bogdanki Marcin Komenda. – Zawsze działa na nas motywująco, jeżeli możemy się zrewanżować zespołowi, z którym przegraliśmy w poprzednim meczu. Tak samo było z Resovią, kiedy graliśmy w finał Pucharu Polski, bo też w pierwszej rundzie z nimi przegraliśmy 2:3. Zawsze przeciwnik, który z nami w poprzedni mecz wygrał, musi mieć na uwadze to, że będziemy bardzo dobrze zmotywowani.

– Dzisiaj odnieśliśmy zaskakująco wysokie zwycięstwo, bo spodziewałem się bardzo ciężkiej przeprawy. Skra w tym sezonie gra bardzo dobrze i wydawało mi się, że to będzie bardzo trudny mecz. Oczywiście był momentami trudny, natomiast wyniki setów pokazują, że to my mieliśmy kontrolę i to my prowadziliśmy grę. Jestem bardzo szczęśliwy z postawy drużyny, bo mimo różnych kontuzji, mimo problemów, w tym zestawieniu, w którym dzisiaj wyszliśmy, pokazaliśmy klasę. Była też świetna gra Henno, który wystąpił jako taki półatakujący. –  Bardzo dużo skończył piłek z prawego skrzydła, więc duże słowa uznania dla niego, ale również dla całej drużyny. Bo jesteśmy drużyną i każdy dokłada cegiełkę do tych zwycięstw. Oby tak było dalej – stwierdza Marcin Komenda.

– Teraz potknęliśmy się z Chełmem. Nie chcieliśmy z przegrać, bo mieliśmy wcześniej fajną serię zwycięstw. Natomiast taki jest sport, że niestety fizycznie nie daliśmy rady na to spotkanie być w 100% gotowymi. Ale teraz wróciliśmy na zwycięską ścieżkę i oby tak było do końca sezonu. Szczerze mówiąc przed tym meczem mieliśmy jeden trening, w którym trenowaliśmy to zestawienie, więc to było granie na dużym spontanie, na dużym żywiole. Natomiast wydaje mi się, że mamy na tyle duże umiejętności jako zawodnicy indywidualnie, że w różnych zestawieniach sobie poradzimy. Wszyscy są na tyle dobrze wyszkoleni technicznie, że gdzie by nie zagrali, dadzą sobie radę. Fajne jest to, że mimo problemów jesteśmy w stanie sobie z tym radzić i pokazywać na boisku, że co by się nie działo, dalej jesteśmy mocni – dodaje Marcin Komenda. 

Zwycięski rewanż na Skrze za listopadową porażkę w hali Globus cieszy także przyjmującego Lublinian Jakuba Wachnika: – Mieliśmy w głowach tę porażkę, w dodatku poniesioną u siebie na hali. Cieszymy się, że dzisiaj udało się wygrać za cenne trzy punkty, ponieważ kilka dni temu je straciliśmy, a chcemy w tej drugiej rundzie zdobywać ich jak najwięcej. Mieliśmy pełną kontrolę nad meczem i cieszymy się, że wygraliśmy 3:0, bo przed nami trudny kalendarz, więc im więcej odpoczynku, tym lepiej. 

Goście wygrali ten mecz dzięki świetnej zagrywce – uważa libero Skry Kamil Szymura. – Weszliśmy w mecz bardzo dobrze, lecz później drużyna z Lublina, przycisnęła nas na zagrywce. Zaczęli na niej „kopać” i to zaważyło na tym, że przegraliśmy 0:3.

Bogdanka LUK Lublin jest liderem tabeli z przewagą punktu nad PGE Projektem Warszawa, który rozegrał o jeden mecz mniej.

11. miejsce zajmuje InPost ChKS Chełm, który w piątek (16.01) uległ Aluronowi CMC Warcie Zawiercie 0:3.

JK / opr. ToMa 

Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL 

Exit mobile version