O ok. 10 proc. wzrosła w ciągu roku liczba bezrobotnych w woj. lubelskim. Pod koniec 2025 r. w zarejestrowanych było 61,4 tys. takich osób. Problemem pozostaje wysoki odsetek bezrobotnych do 30. roku życia – wynika z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie.
Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie Tomasz Pitucha na czwartkowej (29.01) sesji sejmiku przedstawił informacje o sytuacji na rynku pracy na Lubelszczyźnie. Pod koniec 2025 r. stopa bezrobocia w regionie wynosiła 8,1 proc., co oznacza, że bez pracy pozostawało 61,4 tys. osób. To 10 proc. więcej (o 5,6 tys. osób) niż rok wcześniej. – Jesteśmy w grupie województw o najwyższej stopie bezrobocia w stosunku do średniej krajowej wynoszącej 5,7 proc. – zauważył Pitucha.
Pogorszyła się – jak mówił – sytuacja w większości powiatów, szczególnie na wschodzie regionu. Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w powiecie włodawskim (17,8 proc.) i hrubieszowskim (16,3 proc).
CZYTAJ: Przeniesienie czy pierwszy krok do likwidacji? Spór wokół szkół i decyzji sejmiku [ZDJĘCIA]
Z danych WUP wynika, że województwo lubelskie ma najwyższy w Polsce odsetek osób bezrobotnych do 30. roku życia. W listopadzie ub. r. wynosił on 28,4 proc.
Pracodawcy zgłosili w ubiegłym roku do urzędów w regionie blisko 31 tys. ofert pracy. To o 15 tys. mniej niż rok wcześniej. – Nastąpiło znaczne tąpnięcie w ofertach pracy, które są zgłaszane do służb zatrudnienia. Ich liczba spadła o około 30 proc. – zaznaczył Pitucha.
W ramach zwolnień grupowych przedsiębiorcy zgłosili zamiar zwolnienia 2,3 tys. osób, z czego około tysiąca z nich straciło już pracę. – Wskaźnik deklarowanych zwolnień grupowych osiągnął poziom z 2020 r., czyli z czasów ciężkiego covidu, kiedy większość instytucji, firm i zakładów pracy była właściwie zamknięta – wyjaśnił dyrektor WUP w Lublinie.
Jak podał, przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w październiku 2025 r. wyniosło w województwie lubelskim 7 660 zł, i tym samym jest jednym z najniższych w Polsce.
Pitucha przekazał również, że w tym roku przyznanych ma być w sumie 108 mln zł na aktywne formy wsparcia rynku pracy w regionie podczas, gdy w ub. r. była to kwota 212 mln zł. Ma to związek – jak wyjaśnił – ze spadkiem finansowania ze środków Funduszu Pracy (z 122 do 16 mln zł).
Polska Agencja Prasowa / RL / opr. LisA
Fot. archiwum RL
