Do tymczasowego aresztu trafił 51-latek, który brał udział w oszustwach metodą „na policjanta”.
Mężczyzna został zatrzymany w Lublinie po tym, jak odebrał od 87-latka blisko 30 tysięcy złotych. Senior uwierzył oszustom, którzy twierdzili, że jego mieszkanie obserwują złodzieje i najlepszą decyzją będzie przekazanie pieniędzy rzekomym funkcjonariuszom. Gotówkę miał odzyskać po zatrzymaniu włamywaczy.
– Mężczyzna poddając się za funkcjonariusza policji, odebrał blisko 30 tysięcy złotych od 87-letniego mieszkańca Lublina – mówi podinspektor Andrzej Fijołek rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie. – Senior uwierzył oszustom, że jego pieniądze są zagrożone. Kiedy oszust wracał z pieniędzmi i wsiadał do samochodu, wówczas wkroczyli do akcji nasi policjanci i znaleźli przy nim te pieniądze. Co więcej, podczas przeszukania samochodu, okazało się, że jest tam koperta z kolejnymi pieniędzmi również w kwocie 30 tys. złotych. Wtedy rozpoczęły się poszukiwania osoby pokrzywdzonej podobnym przestępstwem i jeszcze tego samego dnia kryminalni ustalili, że pieniądze te przekazała oszukana tą samą metodą 67-latka z Lublina.
Zatrzymany 51-latek był w przeszłości karany za przestępstwa na tle seksualnym. Teraz usłyszał zarzuty oszustwa i został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności.
To kolejny podejrzany o oszustwo zatrzymany w tym tygodniu przez policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Kilka dni wcześniej do tymczasowego aresztu trafił 18-latek, który metodą „na wnuczka” odebrał od 91-letniej mieszkanki Lublina 65 tysięcy złotych.
CZYTAJ: Fałszywi prawnicy w rękach policji. Byli już wczesniej poszukiwani
PaSe / opr. PaW
