Mocna druga połowa MKS-u. Lublinianki pokonały Koszalin [ZDJĘCIA]

EAttachments92152302bd407a969be43a0ca709166a867f4cc xl 1

Szczypiornistki PGE MKS-u El-Volt Lublin wygrały z drużyną Piłki Ręcznej Koszalin 31:26 w meczu 11 serii Orlen Superligi. Do przerwy lublinianki przegrywały 16:17.

O przyczynach mówi Daria Szynkaruk:

– Na pewno miałyśmy problem ze skutecznością. Bramkarka w Koszalinie zagrała super zawody. Dodatkowo dobry mecz zagrała też nasza była zawodniczka Sara Kovarova. Wyszłyśmy na początku obroną 5-1, bo takie miałyśmy założenia. Chciałyśmy trochę spróbować, bo jest to obrona, którą chciałybyśmy trochę więcej pograć. Stąd też taki początek meczu. Trzeba jeszcze to do końca poukładać. Może gdybyśmy wyszły 6-0 to wynik byłby inny, ale chcemy też mieć inną obronę, więc na pewno chcemy takie warianty przećwiczyć też na meczu.

Najwięcej bramek zdobyły: Maria Prieto O’Mullony 8 i  Adrianna Górna 7.

Ta ostatnia tak podsumowała spotkanie: – My wiedziałyśmy, że to nie będzie ten sam mecz, co grałyśmy tam. Wiedziałyśmy, że ten zespół wzmocnił się, że dziewczyny wróciły po kontuzjach. Najważniejszy jest wynik. 

Adam Rozwałka: Druga połowa zdecydowanie lepsza, bo po pierwszych 30 minutach niespodziewanie przegrywałyście.

– Tak, ale mecz trwa 60 minut. Poszłyśmy do szatni, trochę ochłonęłyśmy, przeanalizowałyśmy, co możemy zrobić lepiej i najważniejsze, że w tę drugą połowę weszłyśmy tak, jak powinnyśmy. Wyprowadziłyśmy kilka fajnych kontr, zbudowałyśmy kilkubramkową przewagę i doprowadziłyśmy to do końca – dodaje Adrianna Górna. 

 ZOBACZ ZDJĘCIA: 

MKS zajmuje 3. miejsce w tabeli superligi z dorobkiem 24 punktów. Lubelska drużyna rozegrała jednak mecz mniej niż wyprzedzające ją Zagłębie Lubin i Piotrovia, do których traci odpowiednio 9 i 3 punkty.

To był ostatni w tym roku mecz MKS-u w hali Globus, ale zaraz po świętach 28 grudnia lublinianki zmierzą się na wyjeździe z Sośnicą Gliwice.

AR / opr. LisA

Fot. Iwona Burdzanowska

Exit mobile version