Bolesna lekcja od Dzików. Start przegrywa siódmy mecz w sezonie

EAttachments9187812fcdf5a9ea381d03c4d0724ba0ccc3143 xl 1

Koszykarze PGE Startu Lublin przegrali  z Dzikami Warszawa 76:101 w meczu 10. kolejki ekstraklasy.

Najwięcej punktów zdobyli: Elijah Hawkins 21 i Liam O’Reilly 18.

Z wygranej w Lublinie cieszył się rozgrywający Dzików Grzegorz Grochowski: Spełniliśmy praktycznie wszystkie założenia przedmeczowe. Nie pozwoliliśmy Lublinowi zbytnio na ich grę 1:1, żeby z tego punktowali, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi. Na pewno to nie jest łatwy teren. Aktualny wicemistrz Polski, więc dla nas to jest duże zwycięstwo. Tym bardziej, że pierwszy raz w historii naszej organizacji na poziomie ekstraklasy wygraliśmy tutaj w Hali Globus. 

 ZOBACZ ZDJĘCIA: 

Skrzydłowy Startu Michał Krasuski pomeczowy komentarz zaczął od przeprosin: – Na początku chciałem przeprosić kibiców za naszą grę w tym meczu. Nie była ona na dobrym poziomie. Nie zaczęliśmy dobrze i nie skończyliśmy dobrze, więc chciałbym ich bardzo przeprosić, bo oni przychodzą i nas wspierają cały czas. Co do meczu, uważam, że wygrała drużyna, która bardziej chciała, która walczyła i była głodna gry. My trenowaliśmy ten tydzień bardzo dobrze i myślałem, że ten mecz będzie meczem na przełamanie, ale nie można wygrać meczu kiedy mamy połowę zbiorek, a w ataku zbierają nam dużo piłek. I my jako zawodnicy musimy stanąć przed lustrem i zastanowić się, czy jesteśmy w stanie dać z siebie więcej. A wiem, że jesteśmy w stanie, tylko po prostu musimy to wyegzekwować jako zawodnicy  na boisku. 

 

Rozczarowania nie krył też trener Startu Wojciech Kamiński.

– Na pewno i oni i my wyobrażaliśmy sobie, że ten mecz będzie wyglądał inaczej. My byliśmy gdzieś zagubieni. Myślę, że niczym nas drużyna z Warszawy nie zaskoczyła. Natomiast chodzi o to jak pewne rzeczy egzekwowaliśmy. Na pewno widać, że w tym sezonie mamy z tym duży problem, bo nasza obrona, nie ważne co gramy, po prostu jest bardzo słaba.

To już siódma porażka lubelskiego zespołu, który do tej pory wygrał tylko dwa spotkania

W kolejnym meczu 13 grudnia Start zmierzy się u siebie z Energą Treflem Sopot.

AR

Fot. Wojciech Szubartowski

Exit mobile version