Podpalili mieszkanie z biesiadnikami w środku. Odpowiedzą za zabójstwo [ZDJĘCIA, FILM]

345 263198 2025 03 27 204258

Trzech mężczyzn odpowie przed sądem za zabójstwo dwóch osób i podpalenie mieszkania w Chełmie. Do zdarzenia doszło w poniedziałek (24.03) w kamienicy w centrum miasta.

CZYTAJ: Lublin: sąd utrzymał wyrok skazujący ginekologa za pomoc w usunięciu ciąży

– Podczas akcji gaśniczej strażacy znaleźli zwłoki 42-letniego mężczyzny. W ciężkim stanie do szpitala trafił również znajdujący się w tym lokalu 66-latek. Mężczyzna wkrótce zmarł – mówi Ewa Czyż z chełmskiej policji. – Funkcjonariusze od początku nie dawali wiary, że do pożaru doszło w sposób przypadkowy. Wykonane przez nich czynności doprowadziły do zatrzymania trzech mężczyzn w wieku od 35 do 39 lat. Policjanci ustalili, że w momencie zdarzenia przebywali w tym mieszkaniu wraz z pokrzywdzonymi. Było to przypadkowe spotkanie, podczas którego wszyscy spożywali wspólnie alkohol. Sprawcy w pewnej chwili zaczęli bić i kopać obu mężczyzn. Następnie wzniecili pożar, po czym oddalili się z mieszkania, pozostawiając w nim pokrzywdzonych.

345-263197.jpg

Mężczyźni  trafili do tymczasowego aresztu

– W pewnym momencie pomiędzy mężczyznami doszło do kłótni, w wyniku której podejrzani pobili swoje ofiary: 42- i 66-latka –  mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Agnieszka Kępka. – Doszło do zabójstwa, które podejrzani chcieli ukryć i dokonali podpalenia tego mieszkania i osób, które zostały przez nich zranione. W związku z tym 3 osoby w tej sprawie usłyszały zarzuty. Podejrzani w trakcie przesłuchania częściowo się przyznawali, częściowo nie. Sąd po wniesieniu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania uznał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia tych czynów, które zarzucamy podejrzanym, w związku z tym zdecydował o tymczasowym aresztowaniu. 

Podejrzani to trzej mieszkańcy powiatu Chełmskiego w wieku od 35 do 39 lat. Mężczyznom może grozić nawet dożywotnie pozbawienia wolności.

Zalew / MaTo / opr. PrzeG / LisA

Fot. KMP Chełm

Exit mobile version