Jakub Łabojko z Motoru Lublin: Chciałbym przyprawić trenera o ból głowy podczas wyboru jedenastki

pm motor lechia 010225 016 2025 02 01 183709 2025 02 08 191132

Korona Kielce będzie wyjazdowym rywalem piłkarzy Motoru Lublin w 20. kolejce ekstraklasy. Żółto-biało-niebiescy rok 2025 w elicie rozpoczęli od domowego remisu z Lechią Gdańsk. 

W tym meczu zadebiutował Jakub Łabojko. 27-letni obecnie wychowanek Piasta Gliwice ma ciekawy piłkarski życiorys. W przeszłości grał między innymi w Rakowie Częstochowa i Śląsku Wrocław, z którego przeniósł się do Włoch. Tam najpierw występował w Brescii Calcio, potem udał się na wypożyczenie do cypryjskiego AEK-u Larnaka, a po powrocie do Italii znów reprezentował barwy Brescii i na koniec Ternany Calcio.

Łabojko od początku września pozostawał bez klubu.

– To nie był łatwy czas – przyznaje zawodnik:

Jakub Łabojko był jedynym z zakontraktowanych zimą przez Motor graczy, który w meczu przeciwko Lechii wystąpił od pierwszego gwizdka. Było to spowodowane przymusową absencją pauzującego za kartki Sergiego Sampera. Łabojko przyznaje, że nie spodziewał się tak szybkiego wejścia do podstawowego składu i zapowiada, że w dalszej części sezonu zamierza walczyć z Hiszpanem o miejsce w wyjściowej jedenastce.

– Wiedziałem, że jestem w dobrej formie fizycznej i mentalnej – mówi piłkarz. – Chciałbym przyprawić trenera o ból głowy podczas wyboru jedenastki.

Jak Jakub Łabojko definiuje cele postawione przed drużyną na rundę wiosenną?

– Przede wszystkim chcemy jak najszybciej osiągnąć granicę 40 punktów, która jest granicą utrzymania się w ekstraklasie. Taki cel był przed sezonem. Dobra runda spowodowała też większy apetyt – mówi zawodnik.

Kolejny krok w kierunku osiągnięcia granicy 40 punktów piłkarze Motoru mogą zrobić już jutro – o 12:15 lubelska drużyna na wyjeździe zmierzy się z Koroną Kielce.

JK

Fot. Piotr Michalski/ archiwum

Exit mobile version