Szef MSZ o słowach papieża: A może zachęcić Putina, by wycofał swoją armię z Ukrainy?

mid epa11207339 2024 03 10 143515

A może, dla równowagi, zachęcić Putina, by miał odwagę wycofać swoją armię z Ukrainy? Pokój zapanowałby natychmiast, bez potrzeby negocjacji – w ten sposób szef MSZ Radosław Sikorski skomentował słowa papieża Franciszka, który ocenił, że Ukraina musi „mieć odwagę wywiesić białą flagę, by negocjować”.

Papież o „białej fladze”

Papież Franciszek udzielił wywiadu szwajcarskiej telewizji, podczas którego oświadczył, że „Ukraina musi mieć odwagę wywiesić białą flagę, by negocjować”. – Silniejszy jest ten, kto widzi sytuację, kto myśli o narodzie, kto ma odwagę białej flagi, by negocjować. Dzisiaj można negocjować przy pomocy potęg międzynarodowych. Słowo: negocjować jest odważne – mówił.

– Kiedy widzisz, że jesteś pokonany, że sprawy nie idą dobrze, trzeba mieć odwagę negocjować. Wstydzisz się, ale iloma zabitymi to się skończy? – kontynuował Franciszek. Przekonywał, że należy negocjować i „szukać kraju, który będzie mediatorem”, których – zdaniem Franciszka – „jest wiele”. – Turcja się zaoferowała i inni. Nie wstydźcie się negocjować, zanim sprawy się pogorszą – apelował Franciszek.

Słowa papieża są szeroko komentowane na całym świecie. Odniósł się do nich również w niedzielę (10.03) szef MSZ Radosław Sikorski. – A może, dla równowagi, zachęcić Putina, by miał odwagę wycofać swoją armię z Ukrainy? Pokój zapanowałby natychmiast, bez potrzeby negocjacji – napisał szef polskiej dyplomacji na platformie X.

Arcybiskup: nikomu w Ukrainie nie przychodzi do głowy, by się poddać

– Ukraina jest zmęczona i poraniona, ale nikomu nie przychodzi do głowy, aby się poddać – powiedział zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, abp Swiatosław Szewczuk podczas spotkania z wiernymi w cerkwi pod wezwaniem św. Jerzego w Nowym Jorku. – Ukraina jest poraniona, ale nieujarzmiona; jest zmęczona – ale trwa i wytrzyma! Uwierzcie mi, nikomu nawet nie przychodzi do głowy, by się poddać – oświadczył duchowny.

Szewczuk ocenił, że takie stanowisko podzielają ludzie w ostrzeliwanych przez okupacyjne wojska rosyjskie miastach: Chersoniu, Zaporożu, Odessie, Charkowie i Symach.

– Wiemy, że gdyby Ukraina, nie daj Boże, została choćby częściowo podbita, linia śmierci rozszerzyłaby się. Wszyscy widzieliście straszne obrazy z Buczy. To był tylko wstęp. Oni (Rosjanie) tak bardzo chcieli zalać krwią cały Kijów. Gdyby nie odwaga naszych chłopców i dziewcząt oraz niesamowita moc Boża, która unosiła się wówczas nad Kijowem, prawdopodobnie nie przybyłbym dziś do was – podkreślił.

CZYTAJ: Ukraina: liczba ofiar ataku na Odessę wzrosła do 12. Wśród nich jest pięcioro dzieci

Arcybiskup zwrócił się do tych, którzy sceptycznie nastawieni są do możliwości przetrwania Ukrainy. „Przyjedźcie na Ukrainę i zobaczcie!” – powiedział.

– Jeśli ktoś z was nie wierzy w zwycięstwo Ukrainy, niech idzie do spowiedzi! Bo oznacza to (zwątpienie), że mamy niewielkie zaufanie do żywego Boga obecnego w ciele narodu ukraińskiego – stwierdził Szewczuk, cytowany na stronie internetowej Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

Rzecznik: papież prosi Ukrainę o „odwagę negocjacji”

Słowa Franciszka tłumaczył dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiej Matteo Bruni. Szef biura prasowego Watykanu oświadczył, że „papież używa określenia białej flagi i odpowiada, przywołując obraz zaproponowany przez dziennikarza, by wskazać przy jego pomocy zawieszenie działań zbrojnych, rozejm osiągnięty wraz z odwagą negocjacji”.

Bruni, cytowany przez portal Vatican News, dodał, że pragnieniem papieża jest i pozostaje zawsze to, co powtarzane jest od lat, czyli „stworzenie warunków dla rozwiązania dyplomatycznego w dążeniu do sprawiedliwego i trwałego pokoju”. 

RL / PAP / opr. ToMa

Fot. PAP/EPA/RICCARDO ANTIMIANI

Exit mobile version