Zaobserwowano ślady kolizji ogromnych, dalekich planet

milky way 67504 1280 2023 10 14 153751

Astronomowie z Wielkiej Brytanii dostrzegli poświatę i pył po zderzeniu dwóch lodowych olbrzymów krążących wokół odległej gwiazdy podobnej do Słońca. Najpierw ślady anomalii w zachowaniu gwiazdy dostrzegł amator.

Naukowcy z University of Bristol i ich współpracownicy z innych ośrodków opisali prawdopodobnie pierwszą w historii obserwację skutków zderzenia dwóch lodowych olbrzymów.

Planety krążyły wokół podobnej do Słońca gwiazdy znanej jako ASASSN-21qj. W wyniku zderzenia doszło do połączenia dwóch planet i silnej emisji promieniowania podczerwonego, a wyrzucona w przestrzeń chmura pyłu osłabiła światło gwiazdy.

„Tak naprawdę obserwacja ta była dla mnie całkowitym zaskoczeniem. Po tym, jak pokazaliśmy spektrum odbieranego światła widzialnego innym naukowcom, zaczęliśmy obserwować kolizję z pomocą całej sieci teleskopów” – opowiada dr Matthew Kenworthy, współautor artykułu, który ukazał się w periodyku „Nature”.

CZYTAJ: Naukowcy odkryli w chmurach plastik

Podczerwone promieniowanie wyemitowane po zderzeniu zostało np. zarejestrowane przez kosmiczny teleskop NASA NEOWISE, przeznaczony głównie do wyszukiwania asteroid i komet.

Międzynarodową grupę badawczą do obserwacji nietypowego zjawiska powołano po tym, jak astronom-amator zauważył zaskakujące zachowanie emitowanego przez gwiazdę światła.

„W mediach społecznościowych pewien astronom wskazał, że gwiazda ta nagle pojaśniała w zakresie podczerwieni, na tysiąc dni przed pociemnieniem w zakresie widzialnym. Wiedziałem, że to coś nietypowego” – dodaje dr Kenworthy.

Badacze doszli do wniosku, że najbardziej prawdopodobnym zdarzeniem była kolizja dużych planet.

„Nasze obliczenia i komputerowe modele wskazują, że temperatura i rozmiar świecącego materiału, a także czas, przez który emisja się utrzymywała, odpowiada kolizji dwóch ogromnych lodowych egzoplanet” – wyjaśnia współautor odkrycia, dr Simon Lock.

CZYTAJ: Raport: storczyki, pieprz i ananas zagrożone wyginięciem

Badacze przewidują, że w ciągu kolejnych trzech lat chmura pyłu zacznie się rozprzestrzeniać po orbicie wokół gwiazdy.

Zachodzące na niej rozpraszanie światła gwiazdy będzie można – zdaniem astronomów – dostrzec przez teleskopy naziemne i kosmiczne, w tym Teleskop Jamesa Weba.

W dalszej przyszłości mogą rozpocząć się kolejne, wyjątkowo ciekawe zjawiska. „Obserwowanie dalszego rozwoju wydarzeń będzie fascynujące. Ostatecznie wyrzucony przez kolizję materiał może zacząć kondensować i formować grupę księżyców krążących wokół nowopowstałej planety” – mówi prof. Zoe Leinhardt, współautorka badania. 

PAP / RL / opr. WM

Fot. pixabay.com

Exit mobile version