Bogata oferta dla turystów. Co warto zwiedzić w Lublinie i okolicach?

img 20210814 225541 2023 07 10 174944

Ponad połowa Polaków deklaruje spędzenie tegorocznych wakacji w kraju – wynika z badania „Plany wakacyjne Polaków” przeprowadzonego na początku czerwca przez Minds&Roses na zlecenie Związku Banków Polskich. Obecnie deklaruje tak 58% Polaków, podczas gdy w ubiegłym roku takie plany miało 61%. 

W top 3 najczęściej wybieranych wakacyjnych kierunków podróży niezmiennie utrzymują się jednak: góry, Mazury i morze. 

CZYTAJ: Relaks na dachu. Zielone tarasy znów otwarte [ZDJĘCIA, WIDEO]

Ewelina Kwaśniewska, dla odmiany, sprawdziła, co można robić na Lubelszczyźnie i jakie plany wakacyjne mają napotkani przez nią przechodnie.

– Dzisiaj zwiedzamy Lublin, jutro Kazimierz Dolny, a przedwczoraj byliśmy w Wojciechowie. Polska jest piękna – mówi jeden z turystów. – Odkrywamy tereny, na których jeszcze nie byliśmy. W zeszłym roku było morze, a w tym roku bardziej miastowo. Korzystamy z tego, na co nas stać.

– Dzisiaj zaczynamy. Przyjechaliśmy z Wielkopolski. Jesteśmy w Lublinie. Zwiedzamy na spontanie, mamy kampera, więc zwiedzamy, gdzie nas nogi i oczy poniosą. Lubimy być u siebie i wędrować, gdzie chcemy – opowiadają kolejni turyści. – Dziś jadę do Kazimierza Dolnego, potem na Roztocze, Zwierzyniec, zwiedzanie browaru, fragment pieszego szlaku niebieskiego, potem Zamość. Jest za mną szlak Jury Krakowsko-Częstochowskiej – 170 km trasy Częstochowa – Kraków pieszo w 6 dni. 

Lublin atrakcyjny dla turystów

– Lublin ma do zaoferowania wyjątkowo dużo – zaznacza Krzysztof Raganowicz, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej Metropolia Lublin. – Jest to przede wszystkim przepiękne historyczne miasto z wyjątkowym Starym Miastem, fantastycznym do zdjęć do mediów społecznościowych. A najlepiej pozwiedzać jeszcze z przewodnikiem czy w ramach klasycznego spaceru, chociażby „Poznaj Lublin z przewodnikiem” albo zabytkowym autobusem. Poza Starym Miastem jest wyjątkowy plac Litewski, gdzie można pomachać odwiedzającym Wilno w czasie rzeczywistym przez portal. Zawsze warto pójść na Zamek Lubelski. 

– Sam Zamek oferuje 11 galerii, w tym mamy też wystawy czasowe – mówi Barbara Oratowska, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Lublinie. – Gratka dla osób, które kochają Łempicką. Zakupiliśmy 18 prac Tamary Łempickiej z Meksyku. Teraz eksponujemy je w stałej galerii, która będzie oczywiście poszerzana, bo to jest uzupełnione depozytami rodzinnymi. Niektóre prace są eksponowane po raz pierwszy.

CZYTAJ: „Naprawdę warto”. Tamara Łempicka już na stałe na lubelskim Zamku [ZDJĘCIA]

– Warto przejść do Teatru Imaginarium, który jest jedną z najnowszych atrakcji turystycznych miasta – wskazuje Krzysztof Raganowicz. – Nie będę zdradzał, co można zobaczyć w środku. Gwarantuję tylko, że jest to warte swojej ceny. Zaraz obok katedry jest Dom Słów – wyjątkowe miejsce, w którym można poznać całą historię druku, także takiego, dzięki któremu możemy teraz być tym, kim jesteśmy, czyli druku opozycyjnego z czasów PRL, jak i druku państwa podziemnego z czasów wojny czy jeszcze wcześniej, kiedy Polska nie była niepodległa. Rodzinom z dziećmi trzeba polecić Rezerwat Dzikich Dzieci, czyli wyjątkowe miejsce, w którym z jednej strony można zaoferować własnym dzieciom fantastyczną zabawę, której nigdzie indziej nie znajdą, a z drugiej strony rodzicom chwilę oddechu.

– Kaplica Trójcy Świętej to nasza perła do zwiedzania. Każdy, kto jest w Lublinie, powinien zobaczyć przynajmniej Kaplicę Trójcy Świętej – dodaje Barbara Oratowska.

– Bezwzględnie trzeba zacząć z donżonu na Zamku Lubelskim w godzinach porannych. Potem warto przejść chociażby do Centrum Spotkania Kultur na tarasy, gdzie można zrobić sobie wyjątkowe zdjęcia wśród tych szklanych tafli – mówi Krzysztof Raganowicz. – Zawsze zachęcam, żeby odkrywać też coś zupełnie poza utartym szlakiem. Takim ciekawym pomysłem może być wykorzystanie aplikacji turystycznej Lublin, pójście w jedno z miejsc, które oferują odtworzenie w rozszerzonej rzeczywistości czy to kościoła farnego, czy wieży ciśnień i zrobienie sobie selfie z kościołem czy wieżą. Będzie to coś naprawdę niesamowitego i niespotykanego w innych miastach.

CZYTAJ: Młotki i piły poszły w ruch. Rezerwat Dzikich Dzieci znowu tętni życiem [ZDJĘCIA]

Puławskie Muzeum Badań Polarnych zaprasza zwiedzających

– Na tę chwilę dysponujemy pierwszą wystawą prezentująca uwarunkowania polarne obszarów polarnych zarówno Arktyki, jak i Antarktyki – mówi dr Andrzej Pawłowski, adiunkt w Muzeum Badań Polarnych w Puławach. – Już przy samym wejściu, w hallu naszego muzeum można zobaczyć białego niedźwiedzia w 3D. Jedynym eksponatem, który jest dostępny, który można dotykać i na którym można nawet usiąść, jest skuter śnieżny podarowany nam przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Mamy też dwie wystawy czasowe. Jest to „Plastikowe morze” o rejsie dookoła Antarktydy i druga wystawa „Krajobrazy polarne i subpolarne”. Ta wystawa jest nie tylko we wnętrzu muzeum, ale także prezentowana jest jako zaczątek wystawy plenerowej. Tym, co przyciąga z zewnątrz, jest przede wszystkim helikopter Jan, który służył polarnikom na Antarktydzie w stacji Dobrowolskiego.

CZYTAJ: Puławskie Muzeum Badań Polarnych gromadzi eksponaty. Do placówki trafił zabytkowy śmigłowiec

Ciekawa oferta muzeum w Kozłówce

– Powstały nowe wystawy, rodzinny album „Kozłówka na osi czasu” czy bardzo multimedialna odsłona galerii sztuki socrealizmu – mówi Beata Filipowicz z Muzeum Zamoyskiego w Kozłówce. – Tutaj naprawdę kuszą multimedia. Nowością w ofercie muzeum jest też Pokój zagadek. Tam można wcielić się w pomocnika mistrza Jana Matejki i pomóc malarzowi odnaleźć zaginiony klejnot z naszyjnika hrabiny Anieli Zamoyskiej. To bardzo ciekawa oferta.

CZYTAJ: Kozłówka czeka na turystów. Nowe ekspozycje w Muzeum Zamoyskich

Muzeum Narodowe w Lublinie wyznaczyło dni, w których wystawy stałe można zwiedzić za darmo. Taki dzień jest na przykład jutro (11.07). Placówka oferuje także łączone bilety, które zmniejszają koszt zwiedzania. 

Za darmo dostępna jest chociażby ścieżka przyrodnicza „Czahary” w Poleskim Parku Narodowym, a bilet do Muzeum Badań Polarnych kosztuje mniej niż 10 złotych.

W większości miejsc na Lubelszczyźnie respektowana jest karta dużej rodziny.

EwKa / opr. WM

Fot. archiwum

Exit mobile version