18 prac Tamary Łempickiej trafi do Polski. Piotr Gliński: to dzięki pracy muzealników

tamara 1 2023 06 02 233005

– Dzięki pracy naszych muzealników, przede wszystkim dzięki zasługom Muzeum Narodowego w Lublinie, udało się zakupić 18 prac Tamary Łempickiej ze zbiorów w Meksyku – ogłosił w piątek (02.06) w Lublinie wicepremier, szef MKiDN Piotr Gliński. Prace te trafią do Muzeum Narodowego w Lublinie, gdzie będzie można oglądać pierwszą na świecie stałą wystawę prac tej światowej sławy artystki.

W piątek (02.06) w Muzeum Narodowym w Lublinie z udziałem wicepremiera Glińskiego odbyła się konferencja prasowa „Z Cuernavaki na lubelski Zamek – nowe nabytki Muzeum Narodowego w Lublinie”.

Pierwsza stała wystawa Łempickiej na świecie

Jak powiedział wicepremier Gliński, „udało się zakupić w zasadzie cały dorobek Łempickiej, który znajdował się w Meksyku”.

– W zeszłym roku, jak wszyscy pamiętamy, w Polsce mieliśmy zaszczyt otworzyć trzy wystawy wielkiej, polskiej malarki Tamary Łempickiej. Ta największa przeglądowa wystawa była właśnie tutaj w Muzeum Narodowym w Lublinie. 86 tys. osób zwiedziło tę wystawę. Mieliśmy także wystawę Łempickiej w Muzeum Narodowym w Krakowie, a także w Villa la Fleur w Konstancinie. W Polsce znajdują się w zbiorach publicznych tylko dwa obrazy Łempickiej. Kilkanaście obrazów, czy nawet trochę więcej znajduje się w kolekcji prywatnej w Konstancinie. Tamara Łempicka jest także najdroższą polską artystką. Teraz mamy więcej obrazów Łempickiej w Polsce – powiedział wicepremier Gliński.

ZOBACZ ZDJĘCIA:

– Lubelska wystawa „Tamara Łempicka – kobieta w podróży” to był gigantyczny sukces. Dlatego zdecydowaliśmy, że te obrazy będą w Lublinie – mówi minister kultury Piotr Gliński. – Różne muzea w Polsce aspirowały, żeby uzyskać te dzieła, ale mam zasadę, że tym, którzy są aktywni i mają sukcesy, trzeba to wynagradzać. 

– Negocjacje dotyczące zakupu kolekcji z Meksyku trwały prawie pół roku – mówi dyrektor Muzeum Narodowego w Lublinie, Katarzyna Mieczkowska. – Kolekcja liczy 18 obiektów: 12 prac malarskich i 6 rysunków. Najstarszy rysunek pochodzi z 1922 roku, a najmłodsza praca malarska to właściwie dwie prace, które kończyła równolegle w dniu swojej śmierci. To prace z 1980 roku.

CZYTAJ: Zabił ojca, który się nad nim znęcał. Kamil M. usłyszał wyrok

– Zaprezentujemy te 18 prac, ale dzięki bardzo dobrej współpracy z Marisą Łempicką, z rodziną malarki, otrzymaliśmy w długotrwały depozyt także 15 prac Tamary Łempickiej, które również będą cieszyły oczy zwiedzających nasze muzeum – dodaje Katarzyna Mieczkowska.

Dobra praca na rzecz polskiej kultury

– Ten zakup to była dobra praca wykonana na rzecz polskiej kultury, bo dzieła Łempickiej są bardzo wysoko cenione i trudno dostępne. Nam się udało zrealizować to przedsięwzięcie – dodaje minister kultury Piotr Gliński.

– Dzięki pracy naszych muzealników, przede wszystkim dzięki zasługom Muzeum Narodowego w Lublinie, udało się zakupić 18 prac Tamary Łempickiej ze zbiorów w Meksyku, tam, gdzie Łempicka spędziła ostatnie lata życia – dodał.

CZYTAJ: „Tamara Łempicka – kobieta w podróży”. Pożegnanie z wystawą w Muzeum Narodowym w Lublinie

Przypomniał, że Łempicka zmarła w 1980 r., a ostatnie lata życia spędziła w domu Manuela Contrerasa, meksykańskiego rzeźbiarza. – Weszliśmy z nim w kontakt, rozmawialiśmy, nasze delegacje tam udawały się kilkakrotnie, także z pomocą polskiej ambasady i udało się zakupić w zasadzie cały dorobek Łempickiej, który znajdował się w Meksyku. Jednocześnie realizowaliśmy ten projekt w uzgodnieniu ze spadkobierczyniami Łempickiej, które przyczyniły się także do sukcesu tej naszej wystawy w Lublinie. Mamy bardzo dobry kontakt i odpowiednie dokumenty zostały podpisane, także prawa własności po zakupie tych 18 prac Tamary Łempickiej są dla państwa polskiego, dla Muzeum Narodowego w Lublinie, potwierdzone – przekazał wicepremier Gliński.

Prace malarki kosztowały 8 mln zł. Wystawa „Tamara Łempicka ponad granicami” będzie dostępna od 23 czerwca.

Dzieła w różnych stylach

Podczas piątkowej konferencji w Lublinie zaprezentowano pięć dzieł Łempickiej. Były to „Cytryna” z 1947 r., „Kobieta w turbanie III” z 1954 r., Madonna II” z 1957 r., „Akt z dzbankiem I” z 1951 r. i „Macierzyństwo” z 1930 r.

Jak podano w informacji prasowej, zakupione dzieła Tamary Łempickiej ukazują styl artystki wypracowany jeszcze w latach 30., w którym posługuje się ona mocnym rysunkiem, wyrazistym światłocieniem, surowością formy oraz ostrością koloru. Obiekty z lat 40. XX w. reprezentują twórczość, w której odnaleźć można wpływy sztuki dawnej oraz edukacji w pracowni Andre Lhote’a w Paryżu. Przykładem jest obraz „Cytryna”, w którym prozaiczne przedmioty ukazane zostały w starannych aranżacjach. Wyjątkowa kompozycja osadzona w otwartej przestrzeni stajni zawiera także przesłanie moralne, nakazujące myślenie o upływie czasu i przemijalności rzeczy.

Dzieła z lat 50. i 60. XX w. stanowią natomiast doskonały przykład wypracowywania przez Łempicką nowego języka malarskiego. W pracach z tego okresu można zauważyć powolne odejście od zdefiniowanego w latach 30. XX w. stylu. Artystka, nie rezygnując z tematu jakim był akt czy martwa natura, coraz częściej skłaniała się ku przedstawieniom pozbawionym mocnej geometryzacji postaci.

Natomiast obiekty z lat 70. i 80. XX w. ukazują kolejne nowe konwencje w malarstwie artystki. W zakupionym zbiorze można zaobserwować zarówno zmianę techniki malarskiej, jak i odejście od klasycznych motywów w stronę malarstwa abstrakcyjnego. Obrazy malowane za pomocą szpachli o monochromatycznej, rozświetlonej, rozmytej palecie barw zaczynają ujawniać wrażliwość Łempickiej na nagłe zmiany światła. Natomiast kompozycje abstrakcyjne nie są wyłącznie próbą ponownego zainteresowania swoją sztuką amerykańskiej krytyki, ale pewnego rodzaju zróżnicowanym dialogiem z tradycją malarstwa abstrakcyjnego. Artystka, posługując się skomplikowanymi układami przenikających się wstęg, barwnych pasów oraz geometrycznych form wypełnionych zróżnicowaną fakturą malarską, tworzy nowy język, który staje się aktualizacją dekoracyjnych aspektów jej malarstwa.

RyK / PAP / opr. AKos / ToMa

Fot. Iwona Burdzanowska

Exit mobile version