Mija 25-lecie zjazdu z taśmy montażowej ostatniego Żuka. W sumie w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie powstało ich prawie 600 tysięcy.
– W całej Europie nie było lepszego samochodu do małego handlu – mówi Jan Kot, były szef działu kontroli w lubelskiej FSC. – Był zwinny, oparty na bazie elementów samochodu osobowego. Zawieszenie było takie jak w samochodzie osobowym. To był samochód niski, czyli łatwy do załadunku.
Żuki były konstrukcyjnie zbliżone do Warszawy M-20 i miały podobne wady.
– Wysokie spalanie sięgające 20 litrów i problemy z dogrzewaniem kabiny – precyzuje Krzysztof Skorupski, właściciel jednejz lubelskich kaszarni, który Żuków miał kilkanaście. – Jak gdzieś jechałem i nóżka zmarzła, bo nagrzewnica była od strony kierowcy, z lewej strony, to kluczem od kół naciskało się na pedał gazu, a prawą nóżkę się podgrzewało.
Żuki były eksportowane do większości krajów na świecie. Wciąż jeżdżące samochody można spotkać w Egipcie, na Kubie czy w Albanii.
FiKar / opr. WM
Fot. archiwum
Pliki dźwiękowe
Jan Kot
Krzysztof Skorupski

![„Tobie Polsko”. Powstańcy śląscy upamiętnieni na lubelskim cmentarzu [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9810425f50251e616a3ce7c9fa5e43a39f7fe19 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9810425f50251e616a3ce7c9fa5e43a39f7fe19_xl-1-350x250.jpg)
![Wspólne działania na rzecz walki z depresją. Jest deklaracja lubelskich samorządów [ZDJĘCIA] 3 EAttachments9810308e534b1b150c05562c1795078fa113c6d xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9810308e534b1b150c05562c1795078fa113c6d_xl-1-350x250.jpg)







