Wielcy kompozytorzy Lubelszczyzny. Koncerty i wykłady po raz piąty

EAttachments9854337fcd8eb85f5b6d60a98165da7f1388b75 xl

Muzyka, historia i pamięć o twórcach związanych z Lubelszczyzną – wokół tych tematów odbyło się V Forum Wielkich Kompozytorów Lubelszczyzny. Spotkanie było okazją do przypomnienia dorobku kompozytorów, których twórczość zajmuje ważne miejsce w polskiej kulturze muzycznej, a także do odkrywania mniej znanych historii związanych z regionem.

Drugiego dnia uczestnicy wysłuchali wykładu prof. dr. hab. Marcina Tadeusza Łukaszewskiego poświęconego Tadeuszowi Szeligowskiemu – kompozytorowi związanemu z Lwowem, Lublinem i Poznaniem. Program uzupełnił koncert kameralny w wykonaniu wiolonczelistki Anny Komusiński i pianistki Joanny Sochackiej.

– Piąta edycja Forum jest klasyczna – wykłady i koncerty.  Forum od samego początku służy temu, byśmy się pochylili nad dziedzictwem kultury Lublina i Lubelszczyzny i odkryli te nazwiska twórców, o których albo nic nie wiemy, albo wiemy śladowo. Tak jak w przypadku Franciszka Lessla czy Tadeusza Szeligowskiego, czy Jana z Lublina i jego wielkiej tabulatury wszystko to nagle staje się dla nas światem otwartym – mówi prof. Teresa Księska-Falger. – Do tego są koncerty, które dopełniają treści konkretnego dnia. Słuchamy muzyki, która koresponduje z tym, co wybrzmiało podczas wykładów.

– Pierwszy raz byłem tutaj przed dwoma laty i miałem wykład poświęcony Marianowi Sawie, który urodził się w Krasnymstawie, a mieszkał w Łopienniku. A tym razem były to dwa wykłady – jeden poświęcony Franciszkowi Lesslowi, kompozytorowi z Puław i z Warszawy, a drugi Tadeuszowi Szeligowskiemu, który przez rok działał w Lublinie – mówi prof. Marcin Łukaszewski z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. – To tutaj bardzo mocno zaznaczyła się w jego twórczości muzyka inspirowana folklorem lubelskim. Na przykład utwory takie jak „Wesele lubelskie”, czy pieśni na chór mieszany, właśnie to są cykle pieśni inspirowane folklorem Lubelszczyzny. I mimo, że był tutaj tylko przez rok, może półtora roku, to tych utworów inspirowanych Lubelszczyzną jest około dziesięciu.

 

W materiale wykorzystano fragment występu wiolonczelistki Anny Komusińskiej i pianistki Joanny Sochackiej, wykonujących sonaty Ludomira Różyckiego i Karola Szymanowskiego

KovA / opr. ToMa

Fot. pexels.com

Exit mobile version