Na ul. Chodźki w Lublinie wezwano saperów. Pojawiło się podejrzenie znalezienia tam niewybuchu. Jak się okazało, był to fałszywy alarm. Znaleziono tam jedynie skorodowany przedmiot – potwierdza policja.
Na miejscu nie ma utrudnień w ruchu, nie była też konieczna ewakuacja mieszkańców.
CZYTAJ: Poranny paraliż na lubelskim skrzyżowaniu
Na podejrzany przedmiot natrafiono podczas prac związanych z przebudową sieci ciepłowniczej. Teren został zabezpieczony, a o wszystkim powiadomiono saperów. Jednostka podjęła przedmiot, który jednak nie był pociskiem. To skorodowany przedmiot – potwierdza rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola.
Saperzy zakończyli swoje działa w okolicach skrzyżowania ul. Chodźki z ul. Smorawińskiego.
RyK / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum
