Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Ekspert: odpowiedzialność ponoszą obie strony

EAttachments98435297dfd394e4acb691348697c2596c9dcb5 xl

Trwa kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. – Mamy sytuację dramatyczną. Ona zaczęła się ponad 10 lat temu, w 2015 roku. Wina była po obydwu stronach – uważa gość porannej rozmowy Radia Lublin, konstytucjonalista z UMCS w Lublinie dr hab. Wojciech Zakrzewski.

– Tu wina była po obydwu stronach, ponieważ rządy Koalicji, Platformy i PSL z wyprzedzeniem wybrały pięciu sędziów. Później, kiedy zmieniła się opcja polityczna, większość parlamentarną uzyskał PiS, wtedy unieważnił ten wybór. Całości, czyli piątki. Trybunał Konstytucyjny wydał bardzo szybko orzeczenie, mówiące o tym, że trójka jest prawidłowo wybrana, a ci, którzy byli wybrani z dużym wyprzedzeniem, muszą się pożegnać. 

Jak przypomina dr hab. Wojciech Zakrzewski, prezydent Andrzej Duda nie przyjął wówczas ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów. Przyjął natomiast ślubowanie od sędziów wskazanych przez PiS.

Od piątku Trybunałem kieruje sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która ma najdłuższy staż sędziowski. Jej rola jest kwestionowana przez część prawników i opozycję. Pod Trybunałem trwa protest, do budynku wszedł prezydent Karol Nawrocki. Zdaniem części ekspertów prezydent nie ma uprawnień, aby jako przedstawiciel władzy wykonawczej ingerować w sądowniczą.

Cała rozmowa w materiale wideo:  

PaSe / opr. LisA

Fot. Cyprian Bartosiewicz

Exit mobile version