Janowiec: ma być bezpieczniej. Część wału zmodernizowana

EAttachments9848797c468b6b69dc446246dbf491cc69fa277 xl

W Janowcu zakończyła się modernizacja pięciokilometrowego odcinka wału przeciwpowodziowego na Wiśle. To kompleksowa przebudowa obwałowań, które zostały przerwane w 2010 roku.

– Dzięki tej inwestycji bezpieczeństwo mieszkańców zdecydowanie się zwiększy – mówi prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Mateusz Balcerowicz. – Całość prawie 16 milionów złotych, dwa lata realizacji 2025-26. Ale Wody Polskie ze środków krajowych z dotacji z budżetu państwa nie realizują tylko tego zadania, bo w tym roku realizujemy takich zadań łącznie 217. One są rozciągnięte w czasie, nie ograniczają się do jednego roku, więc ich łączna wartość to miliard złotych. Natomiast w tym roku przeznaczamy na nie 210 milionów na prace inwestycyjne oraz 50 milionów na inne zadania inwestycyjne.

– Po to właśnie się to robi, żeby było bezpieczeństwo lepsze. To się powtarzało co 50 lat, co 100 lat. Mam nadzieję, że teraz trochę wytrzyma, jest inny poziom wód, jest susza, więc mam nadzieję, że długo, długo nie.

– Chodziła pani, patrzyła jak ten wał jest modernizowany?

– Tak, od czasu do czasu idę w tamtą stronę na spacer. Wygląda bardzo solidnie.

– Zmodernizowany wał zabezpieczy prawie tysiąc osób zagrożonych bezpośrednio podtopieniami czy powodzią – uważa poseł Michał Krawczyk. – Zabezpieczy ponad 950 hektarów pól uprawnych. Z jednej strony zabezpieczamy fizyczne bezpieczeństwo mieszkańców i ich rodzin, z drugiej strony zabezpieczamy ich dobytek, pola uprawne, które stanowią ich źródło codziennego dochodu.

CZYTAJ: Oferty od 682 tys. złotych. Osiem firm chce wykonać przebudowę Placu Rybnego w Lublinie

– Potrzebne jest, żeby modernizować, żeby zabezpieczyć, żeby człowiek czuł się bezpieczniejszy.

– Pamięta się ten 2010 rok?

– No jak najbardziej. Akurat mój dom nie ucierpiał, ale jednak wszyscy to odczuwali, nawet ci właśnie niepodtopieni.

– Tam były zalane te domy. Tu wszędzie była woda, tu na ulicy była woda.

– Myślę, że w perspektywie kilkunastu, kilkudziesięciu lat jest to największa inwestycja tutaj, najważniejsza inwestycja – mówi wójt gminy Janowiec Jan Gędek. – Może nie to, że zapewni na sto procent, bo nigdy takiego zapewnienia nie ma, bo zawsze może być woda albo za wysoka, albo się przeleje, albo coś się może wydarzyć. Ale myślę, że radykalnie poziom bezpieczeństwa w gminie Janowiec z naszej strony wzrósł. Ja mam nadzieję, że jeszcze będzie drugi ciąg tej inwestycji, czyli jeszcze dalsza część wału w kierunku Brześc, bo tutaj nie jest cały wał na terenie gminy robiony, tylko jest duża część, ale to jeszcze kawałek wału nam zostaje.

– Rozpatrujemy różne warianty, na ten moment nie mamy konkretnego przedsięwzięcia w planie, co nie wyklucza, że będziemy pracowali nad nowymi rozwiązaniami – tłumaczy dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, Katarzyna Dąbrowska. – W tym roku jeszcze będziemy wybierać wykonawcę w okolicach Dęblina. Tak że myślę, że województwo lubelskie nie będzie tutaj zaniedbane w żaden sposób, jeżeli chodzi o realizację inwestycji przeciwpowodziowych. Musimy brać pod uwagę priorytety, którymi się kierujemy, tam gdzie są najpilniejsze potrzeby. Mamy ich sporo, to są lata zaniedbań, więc musimy wybierać te miejsca, które są najbardziej zagrożone.

Dodajmy, że w okolicach Dęblina chodzi o przebudowę czterokilometrowego odcinka oraz budowę nowych wałów na długości dwóch kilometrów. Trwa procedura wyłaniania wykonawcy.

ŁuG / opr. PrzeG

Fot. ŁuG / Wody Polskie

Exit mobile version