5 października zmarł w Norwegii trener Andrzej Drużkowski – twórca największych sukcesów piłkarek ręcznych Montexu Lublin. Pod jego wodzą drużyna zdobyła 9 tytułów mistrza Polski z rzędu, sześciokrotnie wywalczyła Puchar Polski i była pierwszą polską kobiecą ekipą, która triumfowała w europejskich rozgrywkach zdobywając w 2001 roku Puchar EHH. Ponadto grała w Lidze Mistrzów dwukrotnie dochodząc do ćwierćfinału.
Szkoleniowca wspomina przewodniczący rady nadzorczej MKS-u Lublin, były wiceprezes firmy Montex – Wiesław Brodowski. – Był człowiekiem kontaktowym, umiał ocenić zawodniczki, wykorzystać ich potencjał. Przyciągał do siebie w rozmowie, dobrze się z nim rozmawiało. Miał wiele pomysłów, zresztą chyba drugiego takiego trenera w Polsce nie znajdziemy, który 9 lat pod rząd zdobywał mistrzostwo Polski. Był wizjonerem, strategiem, architektem, umiał wykorzystać potencjał tych naszych młodych dziewczyn, które zaczynały jeszcze w drugiej lidze. Wtedy Montex zdecydował o sponsorowaniu tej drużyny, to był 1991 rok. Tak jak mówiłem, 35 lat minęło od tamtego czasu, ale to, co zrobił Andrzej Drużkowski, jest niezapomniane. Zresztą na meczach atmosfera wśród kibiców, to słowo Montex co raz na trybunach jest wykrzyczane. Kibice pamiętają te sukcesy, a przyszłe młode pokolenia uczą się, uczą się tej historii Montexu. To był ewenement na tamte czasy, ten sukces piłki ręcznej w Lublinie, ekstraklasy.
Jak to się stało, że trener Andrzej Drużkowski trafił do Lublina?
– Pamiętam jak decydowaliśmy o sponsorowaniu drugoligowego MKS Lublin. Henryk Grundszok z Waldemarem Czubalą naprawdę zbudowali podwaliny pod przyszłe sukcesy, wprowadzili drużynę do pierwszej ligi. Oni pamiętali, że taki trener był w Elblągu, któryś z nich wiedział, że wyjechał do Norwegii. I w rozmowie z Tadeuszem Strzęciwilkiem to podnieśli, wtedy zdecydowaliśmy, Tadeusz zdecydował o tym, żeby szybko nawiązać kontakt, szybko przeprowadzić rozmowy i sprowadzić trenera Drużkowskiego do Lublina. Myślę, że te rozmowy pomyślnie były prowadzone i Andrzej zdecydował się przyjść do ekstraklasy lubelskiej.
Kibice wciąż marzą, aby nawiązać do tamtych sukcesów, bo w ostatnich latach nie było triumfów, nie było złotych medali, nie było Pucharów Polski. Dopiero w tym roku ten pierwszy triumf w Superpucharze, to jest jakaś iskierka nadziei, że będzie nawiązanie do tamtych sukcesów.
– Taką mam nadzieję, wszystko na to wskazuje na obecną chwilę. Myślę, że przeżyliśmy te sześć lat bez złotego medalu, ale na to złożyły się różne sprawy, ale to przeżyliśmy i myślę, że teraz jesteśmy na dobrej drodze do zdobycia kolejnego, dwudziestego trzeciego złotego medalu Mistrzostw Polski.
W ten sposób nawiążemy niejako do tradycji, które zapoczątkował trener Andrzej Drużkowski, bo przypomnijmy już w pierwszym roku jego pracy mistrzostwo Polski, w kolejnym mistrzostwo i Puchar, więc podwójna korona, a z czasem przyszły sukcesy w europejskich pucharach.
– I dlatego mówimy o Andrzeju, że był wizjonerem, strategiem, umiał zarządzać drużyną, stąd te sukcesy. Mam nadzieję, że w tym sezonie pokażemy, że możemy zdobyć kolejny złoty medal i nawiązać do sukcesów, które stworzył Andrzej Drużkowski.
Andrzej Drużkowski był trenerem Montexu Lublin w latach 1994-2003.
AR
Fot. pixabay.com
