Brutalne napady na transporty papierosów. 13 osób stanie przed sądem

EAttachments984421134ed9c7f0aa6d91b3b0a88546193b96f xl

13 osób zasiądzie na ławie oskarżonych – chodzi o kierowanie i udział w międzynarodowej grupie przestępczej, która napadała na transporty wyrobów tytoniowych. Przestępcy podszywali się pod organy ścigania. Dlaczego? Z uwagi na nielegalne pochodzenie papierosów będących przedmiotem rozbojów pokrzywdzeni nie zgłaszali policji informacji o napadach. Przestępcy usłyszeli 22 zarzuty. W swoich działaniach byli wyjątkowo brutalni i posługiwali się bronią. Grupę działającą w latach 2024-2025 rozpracowali lubelscy policjanci i mundurowi z Centralnego Biura Śledczego Policji. 

Sprawcy działali w sposób wyjątkowo bezwzględny. Dokonując napadów, bili kierowców i ich ochroniarzy, posługiwali się bronią palną i innymi niebezpiecznymi narzędziami. Podejrzani zazwyczaj nosili mundury z emblematami policji, co miało wywołać efekt zaskoczenia i sparaliżować pokrzywdzonych. – Do jednej z takich napaści, od której wszystko się zaczęło, doszło 2 lata temu w powiecie kraśnickim na jednym z MOP-ów – relacjonuje rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkomisarz Anna Kamola. – Tuż przed północą kilku bądź kilkunastu zamaskowanych sprawców sterroryzowało kierowcę ciężarówki, obcokrajowca za pomocą broni palnej i gazu łzawiącego. Następnie tego mężczyznę skuli kajdankami. Razem z tym mężczyzną znajdowało się również 2 jego pracowników ochrony. Tych mężczyzn wywieźli w okolice jednego z lasów i tam po prostu zostawili. Jeśli chodzi zaś o tę ciężarówkę z zawartością papierosów, sprawcy odjechali nią w inne ustronne miejsce. Doszło do przeładunku. W tej ciężarówce było przewożonych ponad milion 200 000 paczek papierosów. Śledczy szacowali wartość tych strat. Była to kwota rzędu 2,5 miliona euro.

Działania operacyjne były utrudnione. Sprawy napadów wielokrotnie nie były zgłaszane odpowiednim organom ścigania. Dlaczego? Tłumaczy prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. – Charakterystyczne było również to, że pokrzywdzeni, z uwagi na to, iż towary, które przewozili, wyroby tytoniowe, pochodziły z przestępstw, więc niejednokrotnie nie zgłaszali również organom ścigania przestępstw, które zostały popełnione.

Kluczowe ustalenia dla śledztwa miały miejsce w maju 2025 roku, gdzie przeprowadzono szeroko zakrojone zatrzymania i przeszukania między innymi na terenie Warszawy i Wieliszewa. – Wtedy w ręce policji trafiło 7 podejrzanych. Kolejne 2 osoby zostały zatrzymane w Hiszpanii – informuje rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji Krzysztof Wrześniowski. – Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli prawdziwy arsenał, broń palną, w tym broń maszynową, ponad 1200 sztuk amunicji, granaty oraz ponad 2 kg materiałów wybuchowych wraz z urządzeniami do ich zdalnej detonacji. 2 podejrzanych, w tym mężczyznę podejrzanego o kierowanie grupą, zatrzymano w Hiszpanii na podstawie Europejskich Nakazów Aresztowania, skąd zostali sprowadzeni do Polski.

Wśród dowodów znalazły się także zagłuszarki GPS, fałszywe tablice rejestracyjne, elementy wyposażenia przypominające umundurowanie policji oraz gotówka w różnych walutach. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na zakończenie śledztwa.

– Prokurator Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej skierował do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga akt oskarżenia przeciwko 13 osobom, w tym 5 obywatelom Białorusi – dodaje prokurator Calów-Jaszewska. – Oskarżonym łącznie prokurator przedstawił 22 zarzuty, które dotyczyły między innymi udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, rozbojów, kradzieży, kradzieży z włamaniem, pobić, pozbawienia wolności, przestępstw skarbowych, nielegalnego posiadania broni i amunicji. Do dziś 7 z oskarżonych przebywa w warunkach tymczasowego aresztu. 

O dalszym losie podejrzanych zdecyduje sąd. Za kierowanie grupą przestępczą grozi do 15 lat więzienia  za udział w niej do 8 lat pozbawienia wolności.

RyK / opr. LisA

Fot. Centralne Biuro Śledcze Policji

Exit mobile version