Ponad 200 policjantów przez 4 godziny szukało 77-letniego grzybiarza, który zgubił się w niedzielę (04.10) w lesie w Stańkowie na terenie gminy Chełm. Zaginięcie mężczyzna zgłosiła jego żona, która wybrała się z nim na grzyby
– Senior nie miał przy sobie telefonu, a z uwagi na jego stan zdrowia i szybko zapadający zmrok liczyła się każda chwila – mówi nadkomisarz Ewa Czyż z chełmskiej policji: – Komendant ogłosił alarm dla całego stanu osobowego jednostki. Do działań skierowany został przewodnik z psem służbowym. W poszukiwaniach zaginionego uczestniczyli również strażacy i funkcjonariusze Straży Granicznej z wykorzystaniem dronów z termowizją. Do sprawdzenia był trudno dostępny kompleks leśny, a zrobiło się już praktycznie ciemno. Funkcjonariusze tyralierą sprawdzali, las idąc w niewielkich odstępach obok siebie. Prowadzona akcja poszukiwawcza zakończyła się sukcesem. 77-latek po prawie 4 godzinach został odnaleziony. Zauważyli go strażacy na położonym przy lesie polu kukurydzy.
Mężczyźnie została udzielona pomoc medyczna i został przekazany pod opiekę rodziny. Senior nie wymagał hospitalizacji.
Grzybobranie jest teraz szczególnie popularne, dlatego policjanci apelują o ostrożność. Należy chodzić do lasu w towarzystwie oraz mieć przy sobie naładowany telefon i latarkę.
MaK / opr. PaW
Fot. chelm.policja.gov.pl
