Mimo zmęczenia wtorkowym meczem w pucharze Polski, który zakończył się dopiero po rzutach karnych piłkarze Motoru Lublin z bardzo dobrej strony zaprezentowali się we wczorajszym meczu 13. kolejki ekstraklasy. Żółto-Biało-Niebiescy wygrali na wyjeździe z Cracovią 2:1. Lubelska drużyna po raz kolejny pokazała, że potrafi odrabiać straty, bo przegrywała od 13. minuty po bramce Ajdina Hasicia. W 23. minucie wyrównał Tin Plavotić, a w 40. zwycięskiego gola dla gości strzelił Rony Lopes.
Trener Motoru Mariusz Misiura był bardzo zadowolony z postawy zespołu, nie tylko wczoraj, ale w ostatnich tygodniach.
– Chciałem bardzo serdecznie podziękować każdemu piłkarzowi, trenerowi, pracownikowi naszego klubu, kibicowi, osobom, które były z nami w październiku, bo jest on dla nas fantastyczny – podkreśliłt trener. – Cztery mecze, dziesięć punktów. Czujemy dumę nie tylko z tego, jak punktujemy, ale myślę, że jak gramy, bo to jest kolejne spotkanie, które musimy odwrócić, czwarte. I ta drużyna, mimo tego, że dwa dni temu, czy dwa i pół dnia temu grała 120 minut, większość tych zawodników, dzisiaj z naszym personelem medycznym robiła przeróżne rzeczy, żeby wziąć udział. Zrobiła wszystko, żeby odwrócić mecz, wytrzymać napór Cracovii w końcówce. Wydaje mi się, że zasłużenie wygrać.
Na pomeczowej konferencji prasowej trener Misiura był też pytany o dyspozycję Karola Czubaka, który nie zdobył gola od kilku spotkań.
– Wydaje mi się, że dzisiaj świetnie się zachował, żeby Rony strzelił bramkę – wskazał trener. – Mówiłem na ostatniej konferencji, że widzimy, że przeciwnicy bardzo dobrze przygotowują się na Karola, więc bardzo często jest tak, że my najlepszego obrońcę środkowego wyciągamy z pola karnego, który kryje Karola i wchodzi tam tak jak dzisiaj Jacek i Rony. Cieszę się, że oni byli na tyle sprytni w polu karnym, że strzelili bramkę na 2:1. Myślę, że dla Karola też przyjdą dobre momenty. Dzisiaj oddał świetny strzał z głowy, fantastyczna interwencja bramkarza rywali, więc duże uznanie. Ale my bardzo wierzymy w Karola i ważne, że drużyna wygrywa.
Szkoleniowiec chwalił też formę bramkarza, Gaspera Tratnika.
– Bardzo cieszymy się z dobrego występu Traty, bo wcześniejsze mecze były takie, że on np. grał bardzo dobrze, a czasami przytrafiał mu się albo któremuś z obrońców jakiś błąd indywidualny i kosztowało to nas utratę bramki. Trata był dzisiaj fantastyczny. Pamiętam, jak wybronił taką jedną piłkę w pierwszej połowie przy długim słupku. Na pewno cieszymy się, że dzisiaj był jednym z bohaterów naszej drużyny – zaznaczył Misiura.
W trzynastu dotychczasowych meczach Motor zdobył 16 punktów. Jego kolejnym rywalem będzie Wisła Płock. Ten mecz w piątek 6 listopada na Motor Lublin Arenie.
JK
Fot. PAP/Łukasz Gągulski
