„Tradycja zobowiązaniem i mądrością”. Pamięci ostatniej bitwy Września [ZDJĘCIA]

EAttachments9788172b16ca5dd4287c90b6e380b248724f515 xl

Uroczysty apel pamięci i złożenie wieńców na cmentarzu kleebergowskim w Kocku rozpoczęły obchody 87. rocznicy ostatniej bitwy kampanii wrześniowej. Później na placu w centrum Kocka odbyła się część oficjalna z prezentacją sprzętu wojskowego i uroczystym apelem.

– Ważne podkreślenia jest to, że batalia pod Kockiem, Wolą Gułowską i Serokomlą nie była bitwą przegraną. Pod dowództwem generała Franciszka Kleeberga było jeszcze sporo wojska, które mogło walczyć z Niemcami: dwie dywizje piechoty, dwie brygady kawalerii, kilka związków rezerwowych. Generał uważał, że należy się bić o honor i wykonać obowiązek obrony ojczyzny. Bitwę przerwał w takim momencie, gdy wygrywał i w ostatnim rozkazie napisał, że ta krew żołnierska jeszcze przydać się może – przypomina burmistrz Kocka Tomasz Futera.

CZYTAJ: Kuropatwy ruszyły na pola. Kolejne trafiły do lubelskich gmin

– Organizując takie uroczystości, czcimy pamięć tych którzy walczyli i ginęli, ale uczymy się też na podstawie historii, budując obecne bezpieczeństwo – mówi wicewojewoda lubelski Wojciech Wołoch: – Pamiętajmy, że kleberczycy nie przegrali bitwy. To był ostatni akord wojny obronnej, ale nie wojny o Polskę, nie wojny o niepodległość i wolność. Ona trwała nadal i żołnierze polscy na wszystkich frontach II wojny światowej pokazywali to. Tradycja jest naszym zobowiązaniem, ale też i mądrością.

Obchody 87. rocznicy ostatniej bitwy polskiego września zakończył piknik wojskowy i prezentacja sprzętu, jakim dysponuje 19 Lubelska Brygada Zmechanizowana.

JPi / opr. ToMa 

Fot. Jerzy Piekarczyk 

Exit mobile version