„Sytuacja nie jest dobra”. Potężne kolejki do granicy [ZDJĘCIA]

EAttachments98241347af79be0b306ee70dcf1464aa4ea34fd xl

Od kilku dni na przejściach granicznych z Ukrainą w naszym regionie wydłuża się czas odpraw samochodów ciężarowych, co wpływa na długość kolejek TIR-ów na drogach dojazdowych do granicy. I choć sytuacja w ostatnich godzinach ulega nieznacznej poprawie, to sznur oczekujących na wyjazd z Polski pojazdów zaczyna się już kilka kilometrów od granicy Chełma. 

Wójt gminy Dorohusk, Wojciech Sawa mówi, że nie wpływa to w znaczący sposób na życie mieszkańców: – Kolejka TIR-ów to dla nas codzienność. Choć takie kolejki za Brzeźno czy do Chełma zdarzają się coraz rzadziej, ale jesteśmy do tego przyzwyczajeni.

CZYTAJ: Mniejsze kolejki na granicach w Lubelskiem

Część mieszkańców ma jednak odmienne zdanie: – Nieraz stoi podwójna kolejka. Wyjeżdżają, mijają, nagle ci wyjedzie samochód. Trzeba tak uważać, że naprawdę jest to uciążliwe. Jest to dla nas utrudnienie, bo są problemy z poruszaniem się. Straszne obciążenie dla nas i brak bezpieczeństwa, bo często się tworzą długie kolejki, ciężarówki wyjeżdżają bez kierunkowskazów, a jak już włączą kierunkowskaz, to uważają, że mają pierwszeństwo, często zastawiają wjazdy ludziom. Jest to dla mnie szokujące, że tutaj nie ma żadnego osobnego parkingu dla TIR-ów i e-kolejki jak na innych granicach.

Są też jednak tacy mieszkańcy, którzy twierdzą, że te kolejki nie mają wpływu na ich codzienność: – Nie było wojny na Ukrainie i kolejka stała taka sama, a nawet większa. Nie przeszkadza mi to.

W trudnej sytuacji znajdują się na pewno kierowcy ukraińskich TIR-ów, którzy zmuszeni są czekać na odprawę po kilkadziesiąt godzin. – Stoimy już prawie trzy dni w kolejce, zostało jeszcze parę godzin do wjazdu. Nikt nam nie pomaga, stoimy w polu, sytuacja nie jest dobra. Kiedy drony latają u nas, granica nie pracuje. Kupiliśmy jedzenie na stacji benzynowej i tak sobie radzimy. Jesteśmy przyzwyczajeni – kiedy była blokada, stałem tutaj nawet parę tygodni, nie tylko trzy dni – mówią.

Sytuacja z odprawami po ukraińskiej stronie jest dynamiczna. Chociaż w ostatnich godzinach jest trochę lepiej, jednak Michał Deruś, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Lublinie, twierdzi, że zbliżający się weekend może znów wydłużyć znacznie czas oczekiwania na odprawy: – Może być taka sytuacja, że pod koniec tygodnia te kolejki znowu zaczną rosnąć tak jak miało to miejsce w minionym tygodniu – zapowiada Michał Deruś.

I chyba rzeczywiście tak będzie, bo – wracając z granicy – reporter Radia Lublin widział coraz więcej ustawiających się w kolejce samochodów. Ich kierowcom, mieszkańcom przygranicznych miejscowości i funkcjonariuszom wypada więc życzyć przede wszystkim cierpliwości. 

Jedną z przyczyn długich kolejek ciężarówek są alerty ostrzegające przed zagrożeniem z powietrza. Na ich czas zamykane są poszczególne przejścia graniczne.  

W czwartek (22.10) rano czas oczekiwania na odprawę na przejściu w Dorohusku skrócił się z 43 do 31 godzin. Natomiast na wyjazd przez przejście w Hrebennem trzeba było poczekać około doby. 

MosT / opr. ToMa

Fot. Tomasz Moskal 

Exit mobile version