Zakończyło się wielowątkowe śledztwo w sprawie masowego naruszenia przestrzeni powietrznej w nocy z 9 na 10 września 2025 roku oraz użycia przez wojsko rakiet bojowych powietrze-powietrze. Prokurator umorzył postępowanie.
– W sprawie poruszono dwa wątki. Pierwszy z nich dotyczył dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak. – Obiekty te poruszały się bez wymaganych zezwoleń i wbrew przepisom prawa lotniczego działając w warunkach szczególnie niebezpiecznych zakończone decyzją o umorzeniu wobec niewykrycia sprawców przestępstwa. Drugi wątek obejmował analizę działań podjętych przez polskie siły zbrojne w celu neutralizacji zagrożenia spowodowanego wtargnięciem bezzałogowych statków powietrznych. Wystrzelono rakiety powietrze-powietrze. Postępowanie w tym zakresie zostało umorzone wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego prokurator ustalił, że Wojsko Polskie działało w stanie wyższej konieczności.
– W trakcie dynamicznej operacji bojowej elementy rakiet, nie trafiając w zamierzone cele, spadły na działki rolne i leśne w rejonie miejscowości Choiny, Krzywowierzba-Kolonia, Cześniki oraz Wyhalew, gdzie doszło do detonacji przenoszonych materiałów wybuchowych oraz upadku elementów napędowych i naprowadzających – informuje prokuratura. Elementy jednej z rakiet spadły i zniszczyły dom w Wyrykach Woli.
CZYTAJ: Rok temu rosyjski dron spadł na dom w Wyrykach
Część materiału dowodowego oraz znaczny fragment uzasadnienia postanowienia o umorzeniu mają charakter niejawny.
Śledztwo prowadził wydział do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
PaSe / RyK / opr. AKos
Fot. Sebastian Pawlak
