Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka”. Liderzy związkowi zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka.
Dziś związkowcy spotkali się z przedstawicielami zarządu spółki oraz posłem Bartłomiejem Pejo.
– Od dłuższego czasu jesteśmy zwodzeni obietnicami. Oczekujemy na przedstawienie przez ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna planu dla kopalni – mówi przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Bogdance Jacek Świrszcz. – To nie okupacja. Czekamy na przedstawicieli strony rządowej, którzy są materialnie odpowiedzialni i mają atrament w swoich piórach, żeby z nami siąść i logicznie porozmawiać, a nie tak tylko obiecywać: a może zrobimy strefę, a może coś tam, a może zrobimy jakieś konsorcjum albo będziemy produkować grabki i górnicy, którzy będą odchodzić na jakieś przywileje czy coś w tym stylu, będą sobie grabić liście dookoła i Bogdanka będzie płacić. Chcemy konkretnych deklaracji.
Zdaniem górniczych związków trwa powolne wygaszanie ich zakładu pracy.
– Dokonuje się transformacji energetycznej bez pieniędzy. Nie ma człowieka, który by nam powiedział, co dalej z bardzo ważną spółką Skarbu Państwa. Czekamy na kogoś decyzyjnego – mówi przewodniczący Związku Zawodowego „Przeróbka” Jarosław Niemiec. – Jeżeli nie przyjadą, to naprawdę grozi eskalacja tego protestu. Są zapowiedzi bardzo radykalnych działań. Nie wiem, czy ktoś na własną rękę nie zacznie czegoś blokować, jakichś torów.
– Zarząd spółki jest otwarty na rozmowy – zapewnia rzecznik prasowy LW Bogdanka Marcin Kujawiak. – Zarząd Lubelskiego Węgla Bogdanka wyznaczył termin spotkania z przedstawicielami organizacji związkowych na 3 listopada. Zarządowi zależy na dialogu i wzajemnym zrozumieniu, dlatego podczas spotkania zamierza rzeczowo omówić zgłaszane wcześniej już postulaty i wspólnie ze stroną społeczną poszukiwać możliwych rozwiązań.
Związkowcy zaapelowali do górników o powstrzymanie się od pracy w sobotę.
PaSe / opr. WM
Fot. Sebastian Pawlak
