Problemy psychiczne dzieci i młodzieży. „Potrzebujących jest bardzo dużo”

EAttachments9825875735d7f435d6da49fbf5373a880169c3c xl

– Około 20 procent młodych ludzi boryka się z problemami psychicznymi – informuje psychiatra dziecięca Marta Pakuła-Landman. Towarzyszy temu również wzrost liczby hospitalizacji. Najczęstszymi ich przyczynami są zaburzenia lękowe i depresyjne oraz próby samobójcze.

O obłożeniu w Regionalnym Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży mówi psychiatra dziecięcy Marta Pakuła-Landman. – Jeżeli chodzi o oddział stacjonarny, dysponujemy bazą 40 łóżek. Na dzień dzisiejszy jest hospitalizowanych 65 pacjentów. Jeśli chodzi o hospitalizacje psychiatryczne, w takim podziale rocznym, zwykle jak zaczyna się okres szkolny, czyli spiętrzają się wyzwania, wtedy też obserwujemy zwiększoną konieczność hospitalizacji. Ich sytuacja zewnętrzna zmienia się wtedy na tyle, że rośnie presja. Niekoniecznie tylko presja szkolna, szkoła to nie jest tylko nauka, ale presja rówieśnicza, presja czy konieczność mierzenia się z poczuciem własnych kompetencji czy własnej wartości w kontekście sprawdzania wiedzy ze strony nauczycieli, czy w formie kartkówek, odpytywań, czy tego wszystkiego, co się w szkole dzieje. Jeżeli dziecko ma niskie poczucie własnej wartości, to wtedy w różny sposób na to reaguje. Jedni zachowaniami autodestrukcyjnymi, łącznie z zachowaniami samobójczymi, a inni zaburzeniami zachowania.

CZYTAJ: „To bardzo ważna inwestycja”. Otwarto Regionalne Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży [ZDJĘCIA]

Zapytaliśmy lubelskich uczniów, czy zauważają, że wśród młodzieży występują problemy psychiczne.

– Tak, to widać – przyznają uczniowie. – Może to być przez internet, np. przez hejt. Kiedy była pandemia, to dużo osób przez to, że siedziało w domu, izolowało się od społeczeństwa i potem się rozwijały się często jakieś stany depresyjne albo powiększało uzależnienie od mediów społecznościowych i internetu. Myślę, że to też mocno wpłynęło na psychikę młodzieży w tych czasach. Widać to po niektórych, bo na przykład są bardziej smutni, byli głośni, a nagle są bardziej cisi. Hejt zdarza się bardzo często. W sumie wszędzie może być hejt. Jak wstawi się cokolwiek w internet, to po prostu nie znika. Ludzie często oceniają po wyglądzie, a nie patrzą na charakter. A jednak ten charakter jest ważniejszy od wyglądu. Nie poznają człowieka i od razu oceniają.

– Na ten moment więcej zgłoszeń mamy ze strony rodziców i psychologów szkolnych – mówi koordynatorka infolinii w Regionalnym Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży Natalia Majewska. – Zgłoszania dotyczą głównie depresji, ale chodzi też o problemy adaptacyjne, myśli samobójcze, sytuacje, kiedy dzieci znajdują się w kryzysie. Często są wyśmiewane, mają trudności szkolne. Głównie z tego powodu mamy zgłoszenia.

Można powiedzieć, że telefon cały czas dzwoni? – Jest dużo zgłoszeń. Naprawdę potrzebujących osób jest bardzo dużo – przyznaje Majewska.

ZOBACZ ZDJĘCIA: Otwarcie Regionalnego Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży 

 

Fot. Magdalena Michalew

– Korzystamy z tych statystyk, które otrzymaliśmy dzięki badaniom prowadzonym przez Fundację Dobry Hasztag – wskazuje zastępca prezydenta Lublina ds. oświaty i wychowania Mariusz Banach. – Zresztą bardzo zachęcam do relacji z tymi ludźmi, bo to oni dzisiaj w Polsce robią najlepiej. Twierdzą, że 70% młodych ludzi było w swoim życiu poddanych hejtowi, a 25% młodych ludzi nie bardzo sobie z tym radzi.

– Jeżeli chodzi o funkcjonowanie centralnego układu nerwowego, tutaj głównie działają impulsy – tłumaczy Marta Pakuła-Landman. – Natomiast trochę ograniczona w porównaniu z osobami dorosłymi jest możliwość przewidywania konsekwencji swojego zachowania. W związku z tym dziecko, jak się denerwuje, to denerwuje się po całości, ale tak samo jak kocha, to kocha po całości. Tak samo jak się cieszy, to tę radość widać. Nie jest w stanie kontrolować emocji tak jak osoba dorosła, dlatego wszystko, co się z nim dzieje, jest od razu zauważalne i od razu jest w takim nasileniu, że jest albo problemowe, albo radujemy się razem z dzieckiem. Natomiast jeżeli chodzi o wczesne wyłapywanie sygnałów, prawda jest taka, że jeśli wcześniej wyłapiemy sygnał, wcześniej zareagujemy, to nie doprowadzimy do eskalacji problemu, czyli im szybciej rozwiążemy problem, tym lepsze rokowanie na przyszłość, tym większa szansa na nabycie takich umiejętności, które potem z dzieckiem zostają i które będą do wykorzystania.

Regionalne Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży zostało dziś oficjalnie otwarte, chociaż swoje drzwi dla pacjentów placówka otworzyła ponad dwa miesiące temu. Całkowita wartość inwestycji wynosi 53 mln zł, z czego ponad 43 mln zł pochodzi ze środków Unii Europejskiej, ponad 5 mln zł z budżetu państwa, a ponad 4 mln zł z budżetu województwa.

Osoby w kryzysie emocjonalnym mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy również w innych miejscach. Dla dzieci i młodzieży działa całodobowy telefon zaufania 116 111. Dorośli mogą dzwonić pod numer 116 123 lub do całodobowego Centrum Wsparcia – 800 70 2222. Pomoc dostępna jest również przez Internet, na przykład za pośrednictwem platformy 116sos.pl.

InYa / opr. WM

Fot. pexels.com

Exit mobile version