Ponad 50 mln zł na atrakcje w Roztoczańskim Parku Narodowym. Powstanie niezwykła ścieżka

EAttachments971950196688a26a2e10b7bb834a4c9a1b99e2b xl

Roztoczański Park Narodowy ogłosił właśnie przetarg na budowę ścieżki w koronach drzew. Ta wyjątkowa atrakcja jest jednym z elementów projektu „Nowe horyzonty edukacji w Roztoczańskim Parku Narodowym”. W planach jest też ścieżka multisensoryczna oraz unowocześnienie ośrodka edukacyjno-muzealnego. A że liczby zawsze pobudzają wyobraźnię, uściślijmy, że wszystko kosztować będzie ponad 50 milionów złotych.

– W tym momencie jesteśmy na etapie przetargów. Pierwszy, na modernizację ośrodka muzealnego, już jest rozstrzygnięty, ten na budowę ścieżki trwa, a pozostałe dwa ogłosimy w najbliższym czasie – precyzuje główny specjalista do spraw udostępniania parku,  Magdalena Kaproń. – To jest przeniesienie ruchu i rozbudowa sieci naszych ścieżek na tereny o mniejszej wrażliwości, czyli na tereny też poza parkiem.

Na dzień dzisiejszy gdzie skupia się ten ruch?

– Przede wszystkim to jest taka nasza wzorcowa ścieżka na Bukową Górę i oczywiście trasa rowerowa do Florianki – wskazuje Magdalena Kaproń. – Damy nowe możliwości, nowe ścieżki, nowe obiekty, które będą w pełni dostępne, bo też ani Bukowa Góra, ani trasa rowerowa do Florianki to nie są obiekty i ścieżki, które są w pełni dostępne dla wszystkich. Jesteśmy parkiem typowo leśnym. Dla osób ze szczególnymi potrzebami nie wszystko jest dostępne. Musimy się teraz skupić na tym, żeby obiekty, ścieżki, które powstają, były w pełni dostępne dla wszystkich – i osób na wózkach, i osób ze specjalnymi potrzebami, i dla osób starszych.

CZYTAJ: „Czekaliśmy na to ponad 30 lat”. Malownicza atrakcja odrestaurowana [ZDJĘCIA, WIDEO]

– Praca nad projektami tak naprawdę zaczęła się w 2022, 2023 roku – mówi Beata Grabowska, główny specjalista do spraw ochrony przyrody. – Myślę, że największym wyzwaniem jest jednak obecnie rozpoczynane przedsięwzięcie budowy ścieżki w korony drzew. Pomimo tego, że już takie obiekty znamy z Polski i nie tylko, to tutaj ma on trochę inny charakter. Chcieliśmy ugryźć temat z innej perspektywy.

– Ścieżka w korony drzew to jest taki bardzo ciekawy układ, bo ona jest trzypoziomowa – wskazuje Łukasz Sędłak, kierownik Zespołu Udostępniania Parku. – Pierwszy poziom to jest wejście za ośrodkiem edukacyjno-muzealnym w część podziemną. 

– Zaczynamy przecież od takiego jakby tunelu, coś w tym rodzaju, jakbyśmy znajdowali się pod ziemią – mówi Paweł Marczakowski, kierownik działu edukacji przyrodniczej w Roztoczańskim Parku Narodowym. – Chodzi nam o pokazanie życia w glebie. Nie każdy z nas zdaje sobie sprawę, jak bogate jest życie w glebie. Tam pokażemy, ile organizmów żyje, jakie żyją organizmy, bo nawet w jednym gramie gleby potrafi być od kilku do kilku miliardów organizmów. Są i pędraki, i dżdżownice, jakiś kret przecież tam będzie przebywał, jakieś skoczogonki.

– Później część naziemna – dodaje Łukasz Sędłak. – Wychodzimy z tej wydmy, idziemy po gruncie. Tam jest obiekt pierwszy widokowy, z którego będziemy mogli oglądać zagrodę koników polskich, ponieważ Ostoja też jest blisko. To jest wszystko jakby w kupie. To też jest fajne w tym projekcie, że ten projekt jest na granicy miasta Zwierzyniec oraz parku i w zasadzie ogranicza, mamy nadzieję, że ograniczy chęć penetracji parku przez turystów, bo będą mieli wszystko podane bardzo blisko, tutaj w tej strefie przymiejskiej, gdzie mamy parkingi, infrastrukturę itd.

– Jest most linowy, na którym chcemy pokazać m.in. zmysł równowagi u zwierząt na przykładzie ptaka – mówi Paweł Marczakowski. – Dość często widzimy ptaka siadającego na gałęzi albo nawet na drucie telefonicznym czy energetycznym i zastanawiamy się, jak on funkcjonuje. My byśmy spadli, a on ma odpowiednie mechanizmy przystosowawcze. Między innymi będziemy mieli model takiej nogi ptaka. Ktoś będzie mógł podejść i za pomocą specjalnego pedału będzie naciskał, a ta noga będzie się zaciskać na gałęzi. Dlaczego ptaki śpią na gałęzi i nie spadają? Bo mają odpowiedni mechanizm zatrzaskowy w nogach. Jeżeli on usiądzie, momentalnie to się zaciska i ten ptak nie jest w stanie spaść.

CZYTAJ: Straż Graniczna nagrała nietypowego gościa [WIDEO]

– Oprócz tego jest jeszcze ścieżka multisensoryczna – dopowiada Magdalena Kaproń. – Ona będzie już też w pełni dostosowana dla osób z niepełnosprawnościami i będą na niej liczne ekspozycje geologiczne i przyrodnicze. Będą pomosty, będą wykonane takie małe stawy.

–  Już takim zwieńczeniem całej części naziemnej będzie tak zwane rondo powietrzne, nazwane tak przez projektanta – mówi Łukasz Sędłak. – Jest to taras widokowy, jest to wieża widokowa na końcu. Tworząc projekt budowlany razem z projektantem, dołożyliśmy bardzo dużo starań do tego, żeby ten projekt był jak najmniej ingerujący w przestrzeń przyrodniczą. Oczywiście o ile było to możliwe, bo wiadomo, wprowadzenie prac budowlanych, sprzętu wiąże się z jakimś obciążeniem dla przyrody. Oczywiście ten projekt, realizacja jego jest ujęta w odstępstwie od zakazów, czyli te działania są dopuszczone przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska do wykonania w określonych okresach, czyli z wyłączeniem m.in. okresów lęgowych.

Dodajmy, że projekt zakłada też budowę wieży widokowej na wzgórzu Polak w Panasówce – wysokiej na 45 metrów i – co ważne – z windą. Całe ogromne przedsięwzięcie ma mieć swój finał w 2029 roku. Park pozyskał na jego realizację niemal 35 milionów z funduszy unijnych. 

JN / opr. WM

Fot. Piotr Piela / archiwum RL

Exit mobile version