Typowana na faworytkę aukcji koni Pride of Poland klacz Poganinka wylicytowana za 140 tys. euro nie została jak dotąd opłacona przez nabywcę i pozostaje w stajni w Michałowie. W sumie spośród wylicytowanych koni podczas tegorocznych aukcji Pride of Poland i Summer Sale nie zostało opłaconych jeszcze 8 arabów.
KOWR: Nie ma podstaw do podważania wyników tegorocznych aukcji
– Bieżąca sytuacja nie ma charakteru nadzwyczajnego i na obecnym etapie nie ma podstaw do podważania wyników tegorocznych aukcji – uspokaja Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. – Według stanu na dzień 22 października w Stadninie Koni Janów Podlaski nie zostały jeszcze opłacone dwie klacze o łącznej wartości 85 tys. euro, a w Stadninie Koni Michałów sześć koni o łącznej wartości 323 tys. euro. Tym samym spośród 36 koni sprzedanych podczas tegorocznych aukcji Pride of Poland i Summer Sale proces finalizacji dotyczy obecnie 8 koni, co potwierdza, że większość zawartych transakcji została już pomyślnie zrealizowana – poinformował Radio Lublin Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, któremu podlegają państwowe stadniny.
Dlaczego Poganinka i inne klacze nie zostały jeszcze opłacone i odebrane?
Wiceprezes stadniny w Michałowie Jerzy Białobok mówi, że nie ma powodu do niepokoju i tłumaczy, dlaczego pochodząca z Michałowa faworytka aukcji klacz Poganinka i inne klacze nie zostały jeszcze opłacone i odebrane.
– Jesteśmy w kontakcie telefonicznym i mailowym z nabywcą z Iranu. Dostaliśmy od niego zaświadczenie świadczące o tym, że przelał kwotę należną do banku i bank ma ją przetransferować do Polski. I w związku z czym cała sprawa teraz jest w rękach irańskiego banku, ponieważ w Iraku trwa stan podwyższonej gotowości bojowej i oni mają te czynności trochę blokowane przed Amerykanów. Trzeba tylko cierpliwie czekać, bo są to sytuacje nadzwyczajne, które w czasach wojny na Bliskim Wschodzie w jakiś sposób są normalne. Nic nie wskazuje na to, że te należności do nas nie dotrą – tłumaczy Jerzy Białobok.
Jak informuje KOWR znaczenie mają również względy hodowlane. Część sprzedanych klaczy posiada źrebięta, które zgodnie z przyjętymi zasadami odchowu pozostają przy matkach przez pierwsze miesiące życia. W praktyce oznacza to, że odbiór i transport takich koni następuje później niż w przypadku pozostałych zwierząt.
W teorii na opłacenie konia nabywca ma 14 dni. Prezes michałowskiej stadniny koni: Nie są to jednak sztywne zasady
Jak ustaliliśmy w regulaminie aukcji Pride of Poland jest zapis, że nabywca ma 14 dni do opłacenia wylicytowanego konia. – Nie są to jednak sztywne zasady – mówi nam prezes michałowskiej stadniny Monika Słowik. – Proszę pamiętać, że zgodnie regulaminem my dopiero po 6 miesiącach możemy wypowiedzieć umowę.
Tegoroczna aukcja Pride of Poland zaraz po jej zakończeniu została uznana przez jej organizatorów za wielki sukces.
– Wszystkie wystawione na aukcję konie zostały wylicytowane – mówiła po zakończeniu Pride of Poland doradczyni dyrektora generalnego KOWR Anna Stojanowska. – Nasza ocena rynku i poziom cen, które ustaliliśmy oraz odgadnięcie oczekiwań klientów się sprawdziły. Od pierwszego do szesnastego konia nie spadała energia i ludzie licytowali jak szaleni każdego kolejnego konia. To znaczy, że jesteśmy na dobrym tropie.
Przypomnijmy, od 2016 roku wizerunek państwowych stadni koni arabskich wyraźnie podupadł, a organizowane w Janowie Podlaskim aukcje Pride of Poland kończyły się skandalami. Teraz wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.
– Obietnice stały się faktem – mówił po zakończeniu aukcji minister rolnictwa Stefan Krajewski. – Przewracamy odpowiednią rangę i pozycję hodowli konia arabskiego w Polsce.
– Rzeczywiście pieniądze za niektóre klacze jeszcze nie wpłynęły – mówi dziennikarz zajmujący się tematyką hodowli koni arabskich Marek Szewczyk. – Ale jak uczy historia i przeszłość, stadniny mają do tego podejście dość spokojne, dlatego że często się zdarzało, że kupcy nie płacili w tych terminie 14 dni, zwłaszcza kupcy z krajów arabskich. Jednak po jakimś czasie te pieniądze docierały do stadnin. Gdyby do połowy grudnia te pieniądze nie dotarły, wtedy ten mały znak zapytania powinien się przerodzić w duży albo nawet w taką tezę, że koń jest niesprzedany. Ale na razie powodów do jakiegoś niepokoju nie ma. Myślę, że wojna na Bliskim Wschodzie powoduje, że teraz przelewy dużych pieniędzy między bankami zawsze są bardzo skrupulatnie oglądane, weryfikowane. To wszystko wydłuża ten proces.
CZYTAJ: „Najlepsza aukcja dekady”. Konie sprzedane za milion euro [ZDJĘCIA, WIDEO]
Chcieliśmy poznać stanowisko prezes janowskiej stadniny. Niestety Radio Lublin nie otrzymało odpowiedzi.
Na tegorocznej aukcji Pride of Poland za najwyższą kwotę 160 tys. euro została wylicytowana klacz Pila z Janowa Podlaskiego. Została już opłacona i trafiła do swojego nabywcy.
I jeszcze najświeższa informacja: polskie, państwowe stadniny koni odniosły bardzo duży sukces podczas czempionatu Europy koni arabskich w belgijskim Lier. Aż osiem medali przypadło zwierzęto wyhodowanym w Stadninie Koni Janów Podlaski i Stadninie Koni Michałów, a Michałów po raz kolejny został uhonorowany tytułem Najlepszego Hodowcy Pokazu.
MaT / opr. AKos
Fot. archiwum RL
