Parking czy drzewa? Spór o wycinkę przy ulicy Skautów w Lublinie

EAttachments97941033c30c9a99658e778d76bf1e1a97a66e8 xl 2

Ciąg dalszy sprawy budowy parkingu przy ulicy Skautów w Lublinie i wycięcia kilku drzew. Prace zostały wstrzymane, bo głos zabrali mieszkańcy oburzeni wycinką.

Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Wieniawa Tomasz Makarczuk chce teraz zorganizować spotkanie w tej sprawie. Złożył także pismo skierowane do zastępcy prezydenta Lublina Tomasza Fulary oraz Zarządu Inwestycji Miejskich, w którym pyta o dalszy los rozpoczętej inwestycji. – Zobaczymy, co dalej, bo większość mieszkańców chce parkingu. Piszą do mnie maile. Grupka ludzi nie chce parkingu, więc nie wiadomo, co z tym dalej robić – mówi Tomasz Makarczuk. – Tu chodzi o wycinkę trzech drzew na wjeździe, projektant nie może przesunąć wjazdu gdzie indziej, po prostu się nie da, więc muszą być wycięte przynajmniej dwa czy trzy kasztany. Jesteśmy tutaj w szachu. Chcę porozmawiać z mieszkańcami, że za te trzy kasztany ma być nasadzenie dziesięciu kasztanowców czerwonych. Uważam, że ten parking powinien zostać wykonany. Jeżeli nie, to trzeba szybko środki wycofać i przeznaczyć je na inwestycje, bo koniec roku się zbliża, i szukać wydziału, który by te środki jeszcze w tym roku przyjął i wykorzystał. Dlatego napisałem dzisiaj pismo, żeby te środki nie przepadły.

– Niektórzy z lokatorów wyszli z inicjatywą zbierania podpisów pod wykonaniem inwestycji tego parkingu na skwerku przy ul. Skautów – mówi Wojciech Pawluk, prezes Dzielnicowej Administracji Domów „Adrem”. – Na każdym zebraniu wspólnotowym właściciele wszystkich budynków zawsze poruszają temat braku miejsc parkingowych. Z tej wiedzy, którą posiadam, znaczna część właścicieli jest za wykonaniem tych parkingów nawet kosztem kilku tych drzew.

CZYTAJ: Czy wycinka była potrzebna? Spór wokół budowy parkingu

– Nikt z mieszkańców nie jest przeciwko miejscom postojowym. Jesteśmy przeciwko wycince drzew. A w wielu miastach udaje się wkomponować miejsca postojowe między drzewa. Nie wolno wycinać starych drzew – mówi jeden z mieszkańców. – Drzewa są potrzebne, bo jak przychodzi 40 stopni na plusie, to kostka tylko się nagrzewa, a drzewa dają ochronę mieszkańcom.

– Te kasztany sam sadziłem w 1965 roku – dodaje kolejny mieszkaniec.

– Powiem tak, starych drzew się nie wycina – wskazuje Andrzej Jurecki z Wydziału Leśnego i Technologii Drewna Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Można wkomponować te parkingi wśród tych drzew. Problem polega na tym, że proszę zobaczyć, drzewa mają chorobę, drzewa należy pielęgnować. Jeżeli spojrzymy na te wszystkie drzewa, tutaj widać, że jest żagiew siarczana. To jest degradacja drzewa i po prostu takie rzeczy trzeba usunąć. Te drzewa, te suche stany zagrażają mieniu ludzkiemu i tego należy przypilnować. Druga sprawa, betonowanie tych wszystkich placów i tak dalej – nie wolno tego robić, dlatego że jeżeli betonujemy takie różnego rodzaju place, naruszamy system korzeniowy drzew i stąd biorą się choroby. Jeżeli nie będzie pielęgnacji w całym mieście, w Lublinie, żagiew siarczana ma to do siebie, że zarodniki grzyba są lotne i lecą, a macki tych grzybów potrafią sięgać 4 km.

– Drzewa absolutnie nie przeszkadzają w parkingu – mówi jeden z mieszkańców. – Na przykład tam dalej mieszkańcy sami zrobili kratownicę między drzewami i myślę, że tutaj też można by było coś takiego zrobić bez wycinki drzew. Drzewa w niczym tu nie przeszkadzają, chyba że ptaszki będą nam brudzić samochody, ale to trudno.

– Jestem za parkingiem, bo jak się coś kupi, transport jakiś, to kierowcy narzekają, mówią: proszę pani, na Popiełuszki nie, bo tam nie ma gdzie zaparkować. Tak że parking jest bardzo potrzebny. Oczywiście, że zrobić parking, a drzewa zostawić – stwierdza kolejna mieszkanka.

– Zostałem poproszony przez znajomych, żeby zainterweniować i pomóc w ewentualnym rozmieszczeniu, zaprojektowaniu tego parkingu, bo nie ukrywajmy, parkingi są potrzebne, ale można je w zupełnie inny sposób wkomponować – zaznacza Andrzej Jurecki. – Tutaj zrobiłbym analizę z kolegami, z projektantami i to może naprawdę nawet na powiększonej mapie z geoportalu można to rozmieścić, bo przecież na tej mapie powinny być zaznaczone te drzewostany. W to miejsce można nasadzić nowe.

– Mieszkańcy nie zdają sobie sprawy, że jest dużo potrzeb w różnych miejscach. Nie było łatwo przekonać Radę, żeby przeznaczyć pieniądze na ten parking, więcej niż połowę rezerwy celowej. Naprawdę niech mieszkańcy zrozumieją, że to jest jakiś sukces też i nasz – mówi Tomasz Makarczuk.

– Dzisiaj w godzinach popołudniowych wpłynęło pismo Rady Dzielnicy Wieniawa – przyznaje Justyna Góźdź z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Oczywiście zapoznamy się z jego treścią i zajmiemy stanowisko. Przypominam, że inwestycja dotycząca budowy parkingu przy ulicy Skautów jest realizowana na wniosek Rady Dzielnicy Wieniawa. W związku z tym mieszkańcy powinni być przez Radę poinformowani przed złożeniem wspomnianego wniosku o tym, jaki będzie zakres tej inwestycji. Kwestia uzgodnienia z mieszkańcami leżała po stronie Rady Dzielnicy. Zarząd Inwestycji Miejskich w Lublinie pozostawał w bieżącym kontakcie z przedstawicielem Rady Dzielnicy Wieniawa i informował o konieczności usunięcia drzew w związku z budową parkingu. Spotkania robocze w tym temacie odbywały się w obecności przewodniczącego Zarządu Dzielnicy Wieniawa.

– Ponieważ doszły do mnie informacje, że pojawił się jakiś konflikt na terenie mojej parafii, wczoraj po mszy świętej modliliśmy się, prosząc Pana Boga o szczęśliwe rozwiązanie konfliktu, który zaistniał – mówi ksiądz Mariusz Nakonieczny, proboszcz parafii błogosławionego biskupa Władysława Gorala w Lublinie. – Prosiliśmy, aby można znaleźć dobre rozwiązanie, które będzie służyło wszystkim mieszkańcom, bo niewątpliwie parking na ulicy Skautów jest bardzo potrzebny.

Spotkanie z mieszkańcami planowane jest w czwartek o 16.00 w miejscu planowanego parkingu. 

LilKa / opr. WM

Fot. Cyprian Bartosiewicz / archiwum RL

Exit mobile version