Odejście minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz jest powiązane z kalendarzem wyborczym – uważa profesor Agnieszka Łukasik-Turecka z Katedry Systemów Politycznych i Komunikowania Międzynarodowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W porannej rozmowie Radia Lublin ekspertka zwróciła uwagę, że do wyborów parlamentarnych pozostał już tylko rok, a to czas, w którym politycy muszą podejmować decyzje dotyczące swojego startu w wyborach.
– Słyszymy dzisiaj, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz być może ma w planach utworzenie stowarzyszenia. Wspomina się o współpracy z Mateuszem Morawieckim, może z Adrianem Zandbergiem. Jeżeli brała pod uwagę wyniki sondażowe poparcia dla Polski 2050 i uwzględniała je w kontekście swoich przyszłych szans na listach wyborczych, to uwzględniając tę trudną relację z Donaldem Tuskiem, mogła zakładać, że na tych listach swojego nazwiska nie znajdzie.
Cała rozmowa w materiale wideo:
W czwartek Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła rezygnację ze stanowiska minister funduszy i polityki regionalnej w rzędzie Donalda Tusk. Z kolei w sobotę, zarząd Polski 2050 – na czele z Szymonem Hołownią – podjął decyzję o wyrzuceniu jej z partii za działanie na szkodę ugrupowania i wbrew jego uchwałom.
ZAlew / opr. LisA
Fot. Cyprian Bartosiewicz
