1 zebrania z rodzicami, 8 kartkówek, 4 sprawdziany, 1 ewakuacja z powodu zagrożenia atakiem z powietrza, 1 ewakuacja w wyniki fałszywego alarmu bombowego i fake newsy o tzw. „krwawym piątku” – tak wyglądały pierwsze dwa miesiące roku szkolnego w statystycznej szkole w Lublinie. Właśnie w związku z nowymi wyzwaniami związanymi z sytuacjami zagrożenia Szkoła Podstawowa im. Juliusza Słowackiego numer 3 w Lublinie zorganizowała konferencje pod hasłem „Szkoła na granicy”.
O szczegółach reporterka Radia Lublin Magdalena Kowalska.
Nie tylko uczy, ale musi sobie radzić z różnymi wyzwaniami
– Uczniowie, nauczyciele i rodzice wszyscy muszą mierzyć się z nowymi zagrożeniami dotyczącymi bezpieczeństwa – mówi dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 w Lublinie, Agnieszka Mroczek. – Szkoła dzisiaj nie tylko musi uczyć, ale także radzić z różnymi wyzwaniami, m.in. z ewakuacją 17 września, ale też z „czarnym piątkiem”, który okazał się fake informacją. Pracujemy tak jak dotychczas, choć opiekujemy się bardziej tymi dziećmi, które potrzebują wsparcia psychologicznego, ponieważ okazało się, że dzieci reagują bardzo różnie. Prowadzimy też profilaktykę na godzinach wychowawczych w ramach pracy psychologów i pedagogów, którzy są zatrudnieni w naszej szkole. Organizujemy profilaktykę i w niej zwracamy uwagę przede wszystkim na aspekty dobrostanu uczniów.
Najlepszym przygotowanie do sytuacji kryzysowych jest rozmowa!
– Najlepszym przygotowaniem dzieci do sytuacji kryzysowych jest wcześniejsze rozmawianie z nimi na te trudne tematy i spokojne przeanalizowanie różnych wariantów – wskazuje Kinga Zielnicka z Lubelskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża. – Dziecko będzie bardziej przygotowane. Nasz mózg nie odróżnia sytuacji prawdziwych od symulowanych, więc kiedy o czymś rozmawiamy, kiedy coś analizujemy, nasz mózg sobie to układa. I może się okazać, że dziecko, mając wiedzę od dorosłych, że może być takie zagrożenie, co ono oznacza, co oznacza syrena, może zareagować w taki sposób, że spokojnie podejdzie do nauczyciela, a nie będzie panikować. Że będzie wiedziało, jaką ma rolę, jak ma zadziałać, a będzie nie uciekać i panikować, że coś złego się dzieje.
„My dzisiaj musimy wiedzieć jak powiedzieć młodym ludziom”
– Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, szkoły wiedziały co robić. Jednak problem jest znacznie głębszy i to o nim dziś rozmawiamy – podkreśla Mariusz Banach, zastępca prezydenta Lublina. – Oczywiście czym innym są ataki z powietrza. Tutaj po prostu musimy być na to gotowi i nie mamy tu żadnego wpływu. Natomiast na hejt, tę nienawiść, która dzisiaj jest między młodymi ludźmi, możemy zareagować. Musimy to nazwać i próbować sobie z tym poradzić. Musimy też rozpoznać ten język i te kanały przepływu informacji, którymi dzisiaj młodzi ludzie się posługują. My dzisiaj mówimy innym językiem niż młodzi ludzie. My dzisiaj nie znamy tych, których oni uważają za autorytety. Wszyscy dorośli wiedzą, co trzeba młodym powiedzieć, ale musimy wiedzieć, jak to powiedzieć.
Jakub Stefaniak: Pracujemy nad tym, żeby Polacy czuli się bezpieczni i czuli się dobrze poinformowani
– Musimy działać wielotorowo – dodaje Jakub Stefaniak, sekretarz stanu, zastępca szefa kancelarii prezesa Rady Ministrów. – Mamy podręczniki uczące podstawowych zasad bezpieczeństwa, sygnałów i rozpoznawania ich, tego, jak zachować się w sytuacji, kiedy przychodzi alert. Ale to jest tylko jeden z elementów. Podchodzimy do tego bardzo poważnie, na tyle, że lada moment w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zostanie powołany specjalny zespół tzw. StratCom, który będzie się zajmował koordynowaniem komunikacji strategicznej, zarządzaniem kryzysowym, ale także dezinformacją. To pokazuje, jak odpowiedzialne jest to zadanie, jak mocno pracujemy nad tym, żeby Polacy czuli się bezpieczni i czuli się dobrze poinformowani. Bo dzisiaj informacja jest potężną bronią, potężnym narzędziem.
CZYTAJ: Kancelaria premiera: powstanie specjalny zespół ds. komunikacji strategicznej
Niezależnie od działań na szczeblu rządowym w Lublinie trwa objazd wszystkich szkół i przedszkoli. Jego celem jest sprawdzenie m.in. procedur na wypadek zagrożenia atakiem z powietrza. Do lubelskich szkół mają też wrócić strażnicy miejscy.
A z tego objazdu wiadomo już, że we wszystkich szkołach i przedszkolach prowadzonych przez miasto Lublin udało się wytyczyć miejsca bezpieczne na wypadek zagrożenia atakiem z powietrza.
MaK / opr. AKos
Fot. pexels.com
