Bądź jak leniwiec – zwolnij. Skąd ten apel? Dziś Międzynarodowy Dzień Leniwca. Czego moglibyśmy uczyć się od tych ssaków i dlaczego warto? Odpowiedzi na te pytania szukała dziś nasza zamojska reporterka, Joanna Nowicka. Odwiedziła między innymi ogród zoologiczny, gdzie żyje cała rodzina leniwców dwupalczastych.
– Pierwszy był Maniek, przyjechał do nas w 2021 roku z Warszawy – opowiada kierownik do spraw hodowlanych w zamojskim zoo, Anna Nowicka-Sidor. – Tego samego roku, w marcu dołączyła do niego samiczka o imieniu Sid. Para bardzo dobrze się u nas zaaklimatyzowała i po kilku latach od ich przybycia, w 2024 roku, doczekaliśmy się od nich pierwszego potomka. Nowo narodzone, młode osobniki przebywają na mamie od 6 do 9 miesięcy. Dopiero kiedy opuszczają brzuch mamy i schodzą poza, gdzieś na inną lianę czy do koszyka, można je odłapać i sprawdzić płeć. Okazało się, że jest to samiczka, nadaliśmy jej imię Krzysia. W 2026 roku wyjechała do zoo w Warszawie. Zaraz po jej wyjeździe urodził się następny, drugi potomek tej pary. Płeć jeszcze nieznana. Leniwce są bardzo powolne, nie potrzebują bardzo energetycznego jedzenia, one w naturze żywią się liśćmi i taki pokarm pobrany jednorazowo potrafią trafić nawet około miesiąca. Schodzą na toaletę na ziemię średnio raz w tygodniu.
CZYTAJ: Podtruwały koleżankę z pracy. Byłe pracownice ZUS z zarzutami
Ich bardzo powolny tryb życia wynika po prostu z oszczędzania energii.
– Dokładnie. One nie potrzebują zużywać aż tyle energii – mówi Anna Nowicka-Sidor. – Pobierają tyle pokarmu, ile zużywają energii. My się ciągle gdzieś spieszymy, jesteśmy gdzieś spóźnieni, gdzieś umówieni, taki leniwiec ma czas na wszystko.
– Co psycholog, terapeuta ma do powiedzenia o leniwcach? Jak zacząłem o tym myśleć, to widzę, że to może być inspirujące – mówi Tomasz Kloc, psycholog, psychoterapeuta, pracownik Instytutu Pedagogiki Akademii Zamojskiej. – Zostałem z taką myślą, że leniwce bardzo dobrze gospodarują swoją energią. Dość skuteczne w poprawie jakości naszego życia, w takim wymiarze zdrowia psychicznego i fizycznego, są najprostsze rozwiązania. Sen, odpoczynek, dieta, taka postawa zauważania siebie, dbałości. Można też do tego oczywiście dołączyć świadomy trening uważności, jak mindfulness.
Czy mieszkańcy Zamościa pozwalają sobie czasem na odrobinę lenistwa?
– Międzynarodowy Dzień Leniwca, trochę się pod tym podpisuję. Koniecznie trzeba odpoczywać – mówią mieszkańcy. – Ja też od czasu do czasu sobie pozwalam. Nie wiedziałem, że dzisiaj jest taki dzień, akurat mamy robotę. Tak przenieślibyśmy to na inny dzień. Czasami lubię sobie odpocząć. Jak już jestem taka zmęczona, to lubię sobie poleżeć, coś poczytać, zrobić coś fajnego tylko dla siebie. Lubię sobie poodpoczywać, to jest dobre dla organizmu, dla samego siebie, dla samopoczucia. Mam 61 lat, już mi się w życiu nie śpieszy. Ważne, żeby żyć, a nie mieszkać w poczekalni. Chociażby popatrzeć na ładne mieszkanie, posłuchać muzyki, pograć, jak się umie. Na spokojnie. To jest bardzo ważne, żeby nie pędzić w życiu.
– Leniwce swoje całe życie spędzają na drzewach – mówi Anna Nowicka-Sidor. – Wyjątkiem jest, kiedy schodzą na toaletę i czasami kiedy pływają. Ciekawostka jest taka, że bardzo wolno się poruszają, ale pływają trzy razy szybciej niż się poruszają. Pływają stylem, można powiedzieć, na pieska.
– Pierwsze pytanie, które warto sobie zadać, to, czemu wartościujemy bardziej pracę, a nie odpoczynek – wskazuje Tomasz Kloc. – Bardzo często jest tak, że wartościujemy produktywność w ten sposób, że postrzegamy pracowitość jako miarę wyższego statusu społecznego. Tutaj należałoby sobie też zadać pytanie, jak wartościujemy odpoczywanie, bycie razem. To jest czysto ewolucyjne, bo popatrzmy, wiele lat temu, kiedy bywało, że trochę trudniej się żyło, od pracy ludzi, w szczególności w środowiskach wiejskich, zależało, czy dzieci przeżyją, czy rodziny przeżyją. Myślę, że trochę w nas to zostało.
To bardzo często jest pielęgnowane w rodzinach i chyba przekazywane z pokolenia na pokolenie. – Tak, a nie zawsze to jest zasadne. Jeśli pracujemy dużo, to pewnie zaniedbujemy inne obszary naszego życia – dodaje Tomasz Kloc.
– Świat przyspiesza, ale musimy coś z tym zrobić. Nie możemy tak tylko gonić, gonić i gonić, bo to nie jest dobre. Czasami naprawdę warto wyhamować. Jak leniwiec. Fajne, sympatyczne zwierzę – mówi jedna z mieszkanek Zamościa.
W naturze leniwce żyją w lasach deszczowych Ameryki Południowej. Z okazji ich dzisiejszego święta, ustanowionego w 2010 roku, pozostaje życzyć, by inspirowały nas częściej niż raz w roku.
JN / opr. WM
Fot. Joanna Nowicka
