Młode i odważne. Bohaterskie dziewczyny docenione przez strażaków [ZDJĘCIA]

EAttachments9805833a9476474fa659d9a3550daaa7acd7de2 xl

Strażackie odznaki „Iuvenis Forti” otrzymały dziś (13.10) uczennice Szkoły Podstawowej nr 11 w Puławach, które kilka miesięcy temu pomogły kobiecie z silnym krwotokiem. Zofia Lalak, jej siostra Bianka oraz Oliwia Mrozek wykazały się odwagą, opanowaniem i wiedzą z zakresu pierwszej pomocy.

– Wszystko wydarzyło się pod koniec ubiegłego roku szkolnego na jednym z przystanków autobusowych – relacjonują uczennice puławskiej placówki. – Zauważyłyśmy panią, która ręką podtrzymywała sobie nogę, która krwawiła. Zainteresowałyśmy się nią, bo większość osób dorosłych po prostu ją unikało. Podeszłyśmy do niej i zapytałyśmy się, czy potrzebna jest jej pomoc. Pani powiedziała, że nie. Mimo tego powiedziałyśmy jej, że udzielimy jej pomocy. W pierwszej chwili zacisnęłam jej tę nogę, która krwawiła. Powiedziała nam, że po prostu jej żylak pękł drugi raz i prosiła nas, żebyśmy jej plecak otworzyli. I tam miała jakieś gaziki, przytrzymałyśmy. Następnie zadzwoniłyśmy na 112. Dostałam instruktaż, żeby uciskać pani pieniążkiem ranę przez watę albo gazę. Uciskałyśmy jej przez jakiś czas do momentu, kiedy przyjechało pogotowie ratunkowe.

CZYTAJ: Nowogród: stara szkoła wymaga remontu. Są niewielkie środki

– Cieszę się bardzo, że tak się zachowały, że nie poszły na marne starania rodziców w wychowaniu i starania szkoły – podkreśla Monika Mocarska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 im. Henryka Sienkiewicza w Puławach. – Mam nadzieję, że będą następni, którzy będą naśladować swoje koleżanki. Jest to dla nas takie pocieszenie, myślę w ogóle dla nas jako dla społeczeństwa, że tacy ludzie się znajdują, że to, o czym ciągle się mówi, że jest taka znieczulica społeczna, nie znajduje tutaj potwierdzenia.

– Tutaj zbiegło się kilka rzeczy – zauważa starszy brygadier Krzysztof Morawski, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Puławach. – To są dobre praktyki, wiedza, nie tylko teoria. Wiedza, która w pewnym momencie jest motorem do tego, żeby nie bać się podjąć działania. Czasami jesteśmy przygotowani do czegoś teoretycznie, ale niestety przychodzi taka sytuacja, jest bariera i boimy się podjąć tych działań, które są bardzo istotne. Te trzy dziewczynki okazały się bardzo odważne, wykorzystały teorię i przystąpiły do działania. Z oceny specjalistów, bo to jest ocena ratowników medycznych, te działania z pewnością przyczyniły się do uratowania tej osoby.

– Dorosłe osoby przyjeżdżające obok tej pani, przechodzące, nie zareagowały przed nami – wspominają dziewczyny. – Każdy powinien tak zrobić. Choć dużo osób przechodziło obok nas i obok tej pani, gdy udzielałyśmy jej pomocy, nawet nie spytało się, co się stało i czy jakoś pomóc.

CZYTAJ: 25 lat Akademii Nauk Społecznych i Medycznych w Lublinie

– Wydaje mi się, że wbrew temu, co tak ogólnie sądzimy o młodzieży, jest dużo empatii, jest chęć wsparcia – uważa Ilona Wrótniak-Terlecka, pedagog szkolny w Szkole Podstawowej nr 11. – Obserwując społeczność szkolną myślę, że jest na pewno taka pozytywna postawa, że to nie jest wyjątek.

CZYTAJ: Jak rozmawiać z dziećmi o bezpieczeństwie w szkole? Pedagog radzi

– Sytuacja dotycząca pomocy innym osobom nie zdarzyła się w naszej szkole po raz pierwszy – przypomina dyrektor Mocarska. – Kilka lat temu mieliśmy podobną sytuację, tylko wtedy odbyło się to w zaciszu domowym. Jedna z naszych uczennic pomogła swojej mamie. Jej pomoc, jej wezwanie karetki, zostało oceniono bardzo wysoko, również była odznaczana. To było małe dziecko i oceniono właśnie jej postawę jako bardzo dojrzałą.

Czujesz się bohaterką?

– W sumie to nie, dlatego że dla mnie to była po prostu rzecz normalna. To nie powinno być tak, że to jest jakiś wyczyn. Pierwsza osoba, która szła, powinna udzielić tej pomocy, w szczególności osoba dorosła.

Dodajmy, że odznaki Iuvenis Forti, czyli Młody Odważny przyznawane są dzieciom i młodzieży przez komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.

ŁuG / opr. PrzeG

Fot. ŁuG

Exit mobile version