Polskie Linie Lotnicze LOT redukują siatkę połączeń. Chodzi o rejsy do Bolonii, Madrytu, Rzymu i Barcelony. Przyczyną jest trudna sytuacja na rynku paliw i stale rosnąca cena ropy naftowej.
Do końca października LOT zawiesi rejsy między Warszawą a Bolonią, a także rejsy z Krakowa do Madrytu, Rzymu i Barcelony. Jak wyjaśnia rzecznik Polskich Linii Lotniczych LOT, Krzysztof Moczulski, redukcja dotyczy mniej rentownych połączeń.
– Faktycznie sytuacja, jeżeli chodzi o ceny paliw, jest bezprecedensowa. W stosunku do ubiegłego roku koszt surowca wzrósł o ponad 100%, natomiast całą siatkę musimy rozpatrywać całościowo.
Jednocześnie LOT deklaruje, że w sezonie wiosenno-letnim te połączenia zostaną przywrócone. Krzysztof Moczulski wskazuje, że na innych trasach może być mniejsza częstotliwość połączeń. Mniej obłożone rejsy mogą wypaść z rozkładu.
CZYTAJ: Wojsko, policja i śmigłowiec w akcji. Drugi dzień poszukiwań pod Lublinem [ZDJĘCIA]
– Sezon zimowy tradycyjnie jest sezonem niższym, natomiast też oprócz niższej, mniej rozbudowanej siatki zimowej dokonujemy punktowej weryfikacji poszczególnych rotacji czy poszczególnych połączeń, właśnie pod kątem ich rentowności i kontrybucji oczywiście do pozostałej części siatki polskich linii lotniczych LOT.
Zdaniem ekspertów, jeżeli sytuacja geopolityczna się nie zmieni, w przyszłym roku podróżujący komunikacją lotniczą będą się musieli liczyć z wyższymi cenami biletów.
Tak ostatni ruch LOT-u komentuje ekspert transportowy Mariusz Piotrowski z portalu Fly for Free:
– LOT tak naprawdę robi dokładnie to samo, co robią inne linie lotnicze w Europie, także te o znacznie lepszej kondycji finansowej, na przykład Ryanair, czyli po prostu tnie nierentowne połączenia w okresie zimowym, kiedy popyt na lot jest mniejszy. Jest to spowodowane głównie mniejszym popytem oraz sytuacją geopolityczną, co wpływa na bardzo wysokie ceny ropy, która sprawia, że ten sezon zimowy, który zazwyczaj jest nierentowny, teraz staje się jeszcze bardziej nierentowny.
CZYTAJ: Plany i marzenia. Samorządowa rzeczywistość w gminie Bełżyce
Ekspert podkreśla, że zawieszenie mniej rentownych połączeń ma zapobiec podwyżkom cen biletów. Wskazuje jednak, że bardzo długo takiej polityki nie da się prowadzić.
– Jeżeli sytuacja na rynku się nie zmieni, no i ta cena ropy pozostanie na rekordowych wysokich poziomach, to też wkrótce przyjdą trudniejsze czasy dla pasażerów, ponieważ linie lotnicze nie są już w tej chwili w stanie „kredżować” tej tańszej ropy, tańszego paliwa lotniczego i w efekcie jest nieuniknione, że ceny biletów od przyszłorocznego sezonu letniego, od wiosny właściwie, pójdą w górę. Oczywiście o ile ta sytuacja się nie zmieni.
Ekspert dodał, że uruchomione przez lot połączenia dalekodystansowe mogą przynieść przewoźnikowi zyski. Polskie linie uruchomiły w tym roku dwa takie połączenia – do San Francisco i do Bangkoku.
Z lubelskiego lotniska LOT lata tylko do Warszawy. Aktualnie nie ma informacji dotyczących zawieszenia lub ograniczenia tego połączenia.
MaK / opr. PrzeG
Fot. pexels.com
