Tomasz Jasik dołączył do sztabu Motoru Lublin. 40-latek będzie pełnił funkcję asystenta trenera. – To dla nas duże wzmocnienie – podkreśla szkoleniowiec lubelskiego zespołu Mariusz Misiura (na zdj.).
– Tomek od sześciu albo od siedmiu sezonów jest asystentem w klubach w Ekstraklasie. To jest niesamowite doświadczenie: co tydzień grać mecze ekstraklasowe, rozumieć jak liga się zmienia, co trzeba zrobić, żeby wygrać mecz, co trzeba zrobić, żeby nie stracić bramek. Uważam, że świetna była nasza współpraca w poprzednim sezonie w Wiśle Płock. Teraz się cieszę, że nas dołączył, będzie na pewno ważnym człowiekiem w naszym środowisku. Będzie pomagał w strategii meczowej, w rozwoju zawodników, w rozwoju drużyny. Cieszę się, że dołącza do naszej drużyny kolejny świetny trener – mówi Mariusz Misiura.
Dla Jasika to powrót do Lublina po blisko sześciu latach. W okresie 2015-2019 był trenerem juniorów Motoru, a od lipca 2019 do grudnia 2020 roku pełnił funkcję asystenta Mirosława Hajdy w pierwszej drużynie Żółto-Biało-Niebieskich.
Tomasz Jasik w zeszłym sezonie współpracował z Mariuszem Misiurą w Wiśle Płock, a w bieżących rozgrywkach był członkiem sztabu szkoleniowego Rakowa Częstochowa. Ponadto pracował też w Stali Poniatowa, Stali Kraśnik, Broni Radom oraz Cracovii.
Wszystko wskazuje również na to, że wkrótce w Motorze pojawi się nowy dyrektor sportowy. To stanowisko wakuje od końca września, gdy włodarze lubelskiego klubu zdecydowali się pożegnać Veljko Nikitovicia.
– Rozmowy z potencjalnymi następcami Serba są zaawansowane – przekazuje trener Misiura. – Właściciel i prezes rozmawiają z dwoma czy trzema dyrektorami i jest już wyselekcjonowana ta grupa. Myślę, że nowy dyrektor sportowy dołączy do nas w najbliższych dniach. Uważam, że funkcjonowanie klubu jest na wysokim poziomie. Ale zgodzę się z tym, że w czasie sezonu brak dyrektora sportowego przez chwilę jest odczuwalny, bo ja sam jestem zwolennikiem pracy z dyrektorem sportowym. Jestem zwolennikiem, bym powiedział, takiego bezpośredniego kontaktu z piłkarzem, z jego otoczeniem, z agentami, nie tylko ze strony trenera, ale też i z dyrektora. Bo są niektóre tematy, na które jako trener nie chciałbym rozmawiać, czy z zawodnikiem, czy z agentem. I właśnie po to jest dyrektor sportowy.
Motor Lublin w najbliższym meczu ekstraklasy w sobotę (17.10) u siebie zagra ze Śląskiem Wrocław.
JK
Fot. Krzysztof Radzki / archiwum
