Kibice żużla zdecydowali się przyjść dziś (22.10) na Sesję Rady Miasta Lublin, by otrzymać informacje na temat stadionu żużlowego w Lublinie. Dostali zapewnienie, że inwestycja przy Al. Zygmuntowskich powstanie.
CZYTAJ: Lublin: wzrośnie podatek od nieruchomości. Rada miasta przegłosowała zmiany
– Częściowo jesteśmy zadowoleni z tych rozmów – mówi jeden z kibiców, Piotr Parcheta. – Prezydent przekazał nam na spotkaniu informację, że zagwarantował, że ten stadion żużlowy powstanie. W przeciągu dwóch, trzech tygodni mają zapadać jakieś konkretne decyzje w tej sprawie. Absolutnie nie można ich przyspieszyć. Czekaliśmy od 2018 roku i stwierdziliśmy, że musimy trzymać rękę na pulsie, aby dociągnąć ten temat do końca.
– Odniosłem wrażenie, że kibice nie mieli wystarczająco dużo informacji – mówi zastępca prezydenta Lublina, Tomasz Fulara. – Umówiliśmy się na kolejne spotkanie w momencie, kiedy będziemy coś więcej wiedzieli w związku z postępowaniem, które się toczy o wyłonienie wykonawcy. Jak tylko będziemy mieli kolejny krok, to poinformujemy kibiców.
Zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju zapowiedział, że przebudowa stadionu żużlowego rozpocznie się w 2027 roku.
W lipcu tego roku MOSiR Lublin wyłonił wykonawcę tej inwestycji. Miała nim zostać firma Texom. Jednak po dwóch miesiącach decyzja ta została cofnięta ze względu na sytuację finansową przedsiębiorstwa. Obecnie MOSiR poszukuje nowego wykonawcy.
InYa/ opr. DySzcz
Fot. Tomasz Fulara
Pełna treść oświadczenia kibiców Motoru Lublin poniżej:
Szanowni Państwo Radni,
Panie Prezydencie,
Panie vice-Prezydencie
Szanowni Państwo,
Nasza obecność tutaj wynika z ogromnego zaniepokojenia obecną sytuacją dotyczącą budowy nowego stadionu żużlowego w Lublinie.
Od lat czekamy na dobre wiadomości. Za każdym razem, gdy wydaje się, że sprawy wreszcie zmierzają w dobrym kierunku, pojawia się kolejna przeszkoda i ponownie mamy wrażenie, że wracamy do punktu wyjścia.
Podobny scenariusz przerabialiśmy już w przypadku planowanej hali z funkcją żużlową. Była podpisana umowa z projektantem, były plany i nadzieje. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło. Od lat na trybunach, poprzez oprawy, manifestujemy niezadowolenie z przedłużającej się sagi stadionowej.
Organizowaliśmy również demonstracje swojego zdania w sprawie stadionu na Placu Litewskim i pod Ratuszem. Niestety, po tych działaniach nie otrzymywaliśmy oficjalnych komunikatów z miasta, które w jasny sposób wyjaśniałyby mieszkańcom, na jakim etapie znajduje się inwestycja i jakie są dalsze plany.
Oczekujemy nie tylko działania, ale również rzetelnej komunikacji. Brak jasnych informacji powoduje coraz większą frustrację i pogłębia niepewność.
Nie dziwi nas, że cierpliwość traci również Ekstraliga Żużlowa. Budowa nowego stadionu była przecież deklarowana w pisemnych zobowiązaniach Pana Prezydenta Krzysztofa Żuka już od czasu naszego powrotu do Ekstraligi 8 lat temu. Mijają kolejne lata, a my nadal nie mamy pewności, kiedy inwestycja rzeczywiście się rozpocznie i kiedy będziemy mogli zobaczyć jej efekty.
Nie udało się zrealizować budowy nowego obiektu w nowej lokalizacji. W tej sytuacji modernizacja stadionu przy Alejach Zygmuntowskich stała się koniecznością, ale jednocześnie oznacza dla klubu ogromne wyzwanie organizacyjne i finansowe.
Konieczność rozgrywania meczów domowych na stadionie zastępczym będzie wiązała się z dodatkowymi kosztami dla klubu. Będzie to również duże obciążenie dla kibiców — zarówno finansowe, jak i czasowe. Będziemy musieli podróżować, organizować wyjazdy i ponosić dodatkowe wydatki, aby wspierać naszą drużynę.
A przecież nie po to przez lata kibicowaliśmy aby Motor Lublin, przy dużym zaangażowaniu finansowym miasta, co trzeba oczywiście w tym miejscu mocno podkreślić, stał się żużlową potęga, aby teraz z niepokojem patrzeć, jak brak odpowiedniej infrastruktury dramatycznie ogranicza jego możliwości.
Władze klubu wykonały swoje zadanie wzorowo, wykorzystały otrzymane wsparcie w 100% i ciężką pracą zbudowały klub mocny zarówno sportowo jak i organizacyjnie.
Od władz miasta oczekujemy konkretnych działań, które doprowadzą do rozpoczęcia rzeczywistej inwestycji. Nie kolejnych deklaracji, nie kolejnych etapów planowania, ale realnych postępów prowadzących do budowy stadionu.
Od Państwa Radnych oczekujemy natomiast stałego nadzoru nad tą sprawą, zadawania wymagających pytań i konsekwentnego domagania się jasnych informacji od osób odpowiedzialnych za realizację inwestycji. Chcemy wiedzieć, na jakim etapie znajduje
się postępowanie, jakie są kolejne kroki, jakie zagrożenia mogą opóźnić realizację i w jaki sposób miasto zamierza sobie z nimi poradzić.
Stoimy bowiem w obliczu ryzyka zaprzepaszczenia dorobku, który klub żużlowy i całe środowisko skupione wokół tego klubu budowały przez ostatnie lata.
Dalszy rozwój żużlowego Motoru Lublin jest bezpośrednio związany z infrastrukturą. Sukcesy sportowe, rosnące zainteresowanie kibiców i ambicje klubu potrzebują odpowiedniego zaplecza. Bez niego coraz trudniej będzie rozwijać drużynę, przyciągać nowych kibiców i wykorzystywać potencjał, który udało się zbudować.
Spójrzmy na inne nowoczesne obiekty w Lublinie — zarówno sportowe, jak i kulturalne. Pokazują one, że odpowiednio zaprojektowana i zarządzana infrastruktura otwiera nowe
możliwości, przyciąga ludzi i pozwala rozwijać wydarzenia na znacznie większą skalę. Dlaczego podobnej szansy nie miałby otrzymać żużel, który stał się jedną z wizytówek naszego miasta?
Nie chcemy oglądać się na stadiony, które również mają wiele mankamentów, jak stadiony w Lesznie czy Grudziądzu. Jesteśmy przekonani, że Lublin ma prawo mierzyć wysoko. Chcemy, aby nasz stadion odpowiadał aspiracjom klubu, miasta i dziesiątek
tysięcy kibiców.
Chcemy aby Lublin równał do najlepszych, a przez to rozumiemy ambicje posiadania stadionu co najmniej na miarę stadionów goszczących prestiżowe turnieje Speedway Grand Prix, a takie stadiony w Polsce powstały we Wrocławiu, Gorzowie Wielkopolskim, Łodzi czy Toruniu. To przykłady pokazujące, że nowoczesny stadion może być nie tylko miejscem rozgrywania meczów ligowych w cywilizowanych warunkach, ale również
miejscem organizacji wydarzeń o międzynarodowej randze, promującym miasto.
Dlaczego Lublin nie miałby dołączyć do tego grona?
Jesteśmy dumni z tego, jak wiele dobrego wydarzyło się w ostatnich latach nie tylko w żużlu, ale w całym lubelskim sporcie. Motor Lublin przeszedł niezwykłą drogę — z najniższego poziomu rozgrywkowego awansował rok po roku przez kolejne szczeble, by
w ciągu dwóch lat znaleźć się w Ekstralidze. Później przyszły kolejne sukcesy i mistrzowskie tytuły.
To historia, która pokazuje potencjał tego klubu i zaangażowanie jego zawodników, działaczy oraz kibiców.
Obawiamy się, że kolejne trudności będą w nieskończoność odsuwać realizację inwestycji, na którą czekamy od lat. W konsekwencji możemy nie tylko stracić szansę na dalsze umacnianie pozycji Lublina na żużlowej mapie Polski, ale również doprowadzić do sytuacji, że tak jak przez wiele poprzednich lat klub będzie w najlepszym wypadku walczył o swój byt w najniższej klasie rozgrywkowej.
Nie będziemy dzisiaj po raz kolejny wyliczać wszystkich mankamentów przestarzałego stadionu przy Alejach Zygmuntowskich. Były one wielokrotnie opisywane i omawiane.
Każdy z nas doskonale wie, z jakim obiektem mamy do czynienia i jak bardzo odbiega on od współczesnych standardów.
Jesteśmy tutaj, ponieważ chcemy po raz kolejny wyrazić swój sprzeciw na sytuację ciągłego planowania i niekończących się komplikacji przy dojściu do etapu rzeczywistej budowy.
Do Państwa Radnych apelujemy o zainteresowanie tą sprawą nie tylko dzisiaj, podczas sesji, ale również w kolejnych tygodniach i miesiącach. Potrzebujemy Państwa konsekwencji, kontroli i pytań, na które mieszkańcy mają prawo otrzymywać konkretne
odpowiedzi.
Jesteśmy tutaj, ponieważ zależy nam na przyszłości Motoru Lublin, lubelskiego żużla i naszego miasta.
Nowy stadion to nie tylko inwestycja dla klubu. To inwestycja w rozwój Lublina, jego rozpoznawalność, możliwości organizacji wielkich wydarzeń i komfort tysięcy kibiców regularnie wypełniających stadion w Lublinie do ostatniego miejsca.
Na ten stadion czekają dziesiątki tysięcy kibiców. Czekamy my — kibice, którzy od lat wspierają Motor, również wtedy kiedy były trudniejsze lata lubelskiego żużla, którzy licznie jeżdżą na mecze wyjazdowe i szczelnie wypełniają trybuny stadionu w Lublinie.
Nie chcemy za kolejny rok wracać na tę salę z tymi samymi pytaniami i słuchać kolejnych zapewnień, że sprawa posuwa się naprzód.
Chcemy wreszcie zobaczyć, że stadion naprawdę powstaje.
Szanowni Panowie Prezydenci, Szanowni Państwo Radni — czas zakończyć wieloletnią sagę stadionową i rozpocząć realizację inwestycji, na którą Lublin zasługuje.
Dziękujemy za wysłuchanie naszego głosu. Liczymy na konkretne działania, przejrzystą komunikację i odpowiedzialność za przyszłość lubelskiego żużla.
