Jednostka wojsk dronowych w Łukowie? MON komentuje

EAttachments981738182173d20eadb1cd1e032eba65c2d19ca xl

Łuków ma być miejscem lokalizacji jednostki bezzałogowych systemów uzbrojenia. Tak zapowiadał na początku października wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Sprawdziliśmy, czy podjęto już w tej sprawie konkretne decyzje i jak na takie zapowiedzi patrzą władze, mieszkańcy Łukowa i eksperci.

– Wyraziliśmy chęć przekazania nieodpłatnie nieruchomości, działek o powierzchni 24 hektarów na potrzeby utworzenia jednostki wojskowej – mówi burmistrz Łukowa Piotr Płudowski. – Co do korzyści, które widzę w tym, że wojsko miałoby się w Łukowie pojawić, to jest to oczywiście budowanie szeroko pojętego bezpieczeństwa. Nie tylko poczucia bezpieczeństwa, ale wzmacnianie bezpieczeństwa tej części Polski, tej części naszego województwa. Patrzę na to również od strony społecznej, od strony gospodarczej, bo przecież nowa jednostka to co najmniej kilkuset żołnierzy plus do tego ich rodziny, dzieci. Czyli to nowi obywatele dla miasta, to olbrzymi impuls rozwojowy. Pamiętajmy także, że jednostka wojskowa to również pracodawca i pojawiła się zapowiedź właśnie rekrutacji i zatrudniania osób, które zechcą w tej nowej jednostce pracować.

Plany utworzenia jednostki wojskowej w Łukowie przedstawił 5 października na konferencji w Świdniku wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – Decyzja jest w kierunku formułowania nawet brygady docelowo bezzałogowych systemów wojsk dronowych, więc część wojsk dronowych będzie zlokalizowana na Lubelszczyźnie, w Łukowie – powiedział szef MON.

CZYTAJ: Władysław Kosiniak-Kamysz: Będzie więcej wojska na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA]

Chcieliśmy poznać więcej szczegółów na temat planów utworzenia jednostki wojskowej w Łukowie, wysłaliśmy pytania do Ministerstwa Obrony Narodowej. Otrzymaliśmy taką odpowiedź: „Na bieżąco prowadzone są analizy dotyczące możliwości lokalizacji nowo formowanych jednostek wojskowych. Jedną z analizowanych lokalizacji była nieruchomość położona na terenie miasta Łuków. Rekonesans wraz z wizją lokalną przedmiotowego terenu przeprowadzono w sierpniu bieżącego roku. Na obecnym etapie planowania wskazana nieruchomość jest rozpatrywana jako potencjalna rezerwa terenowa na potrzeby nowo formowanych jednostek wojskowych” – możemy przeczytać w komunikacie.

– Po prostu mamy za mało wojska, jest nam potrzebne – mówią mieszkańcy. – Uważam, że to jest bardzo zła strategicznie decyzja. Po co nam tutaj wojsko? Jak jest wojsko, to jest od razu pierwszy punkt ataku dla przeciwnika. Więc po co nam tutaj? Zróbmy gdzieś dalej, gdzie nie ma mieszkańców, gdzie nie ma ludzi, ale nie w mieście. Myślę, że dobrze. Wzrośnie nasze bezpieczeństwo lokalne. Generalnie chyba w pobliżu, w Siedlcach jest jednostka, aczkolwiek tutaj chodzi też o rodzaj tej armii. To będzie, z tego, co wiem, przeciwdronowa czy dronowa. Idąc z duchem współczesnej walki i kunsztu, to myślę, że taka jednostka jak najbardziej będzie odpowiadała na naszym terenie. Być może z uwagi na to, że jesteśmy na wschodnim szlaku kolejowym, to może to też będzie gdzieś w przyszłości odstraszało przed inwazją.

– Chciałbym z tego miejsca również uspokoić wszystkie osoby, które dzisiaj widzą w tym pewne zagrożenie – zaznacza burmistrz Łukowa. – Widzą zagrożenie, że oto w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z konfliktem, to miejsce będzie przedmiotem ataku. Ja akurat osobiście tak nie uważam, natomiast chcę podkreślić i powiedzieć z całą stanowczością, że grunty, które zostały zaproponowane wojsku, to są tereny położone w odległości prawie jednego kilometra od najbliższych zabudowań.

CZYTAJ: Wojsko, policja i śmigłowiec w akcji. Drugi dzień poszukiwań pod Lublinem [ZDJĘCIA]

Jakie znaczenie pod kątem zapewnienia bezpieczeństwa ma tworzenie nowych jednostek wojskowych, zwłaszcza na wschodniej flance NATO? Zapytaliśmy o to eksperta do spraw bezpieczeństwa, profesora Dariusza Brążkiewicza z Akademii Bialskiej.

– Na chwilę obecną budowa i tworzenie nowych jednostek wojskowych na terenie wschodniej Polski ma zagwarantować bezpieczeństwo, a to jednocześnie powoduje, że powstają nowe garnizony w tej części kraju – wskazuje prof. Brążkiewicz. – Wschodnia część Polski różni się od zachodniej części, w której to zagrożenie jest zdecydowanie mniejsze, bo bliskość granicy jednak jest różna, a więc we wschodniej części Polski należy przygotowywać, tworzyć, budować nowe struktury wojskowe.

Profesor Brążkiewicz odniósł się też do obaw niektórych mieszkańców. – Nie można przyjąć, że miejscowość, w której nie będzie wojska, nie będzie atakowana, a w przypadku istnienia tej jednostki to prawdopodobieństwo może być w podobnym procencie jak w miejscowościach, w których nie będzie jednostek wojskowych – stwierdza prof. Brążkiewicz.

Jak zapowiadał wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, nowa jednostka w Łukowie miałaby wejść w skład 18 Brygady Zmotoryzowanej, która powstaje na bazie infrastruktury 19 Brygady Zmechanizowanej.

Wicepremier, szef resortu obrony narodowej zapowiedział też w Świdniku utworzenie jednostek wojskowych również m.in. w Biłgoraju oraz Poniatowej. A w Świdniku powstać ma baza śmigłowców Wojsk Lądowych.

MaT / opr. WM

Fot. pixabay.com

Exit mobile version