Historyczna niespodzianka. XIX-wieczny słup graniczny odkopany obok studni [ZDJĘCIA, WIDEO]

EAttachments980982078e991738032a4f295b1345686d53ee1 xl

Miała być to tylko rozbiórka starej studni, a zaowocowała historyczną niespodzianką. W gospodarstwie rolnym w Lipinie, koło Przewodowa w gminie Dołhobyczów odkopany został kompletnie zachowany słup graniczny z XIX wieku. Znalezisko ma blisko 3 metrów długości. 

CZYTAJ: Wielka eskapada zakończona. Odnaleziono zaginionego serwala

– To jeden z nielicznych, kompletnie zachowanych egzemplarzy takich słupów granicznych. I pierwszy znaleziony na naszym terenie – mówi Wiesław Koman, archeolog z zamojskiej delegatury U Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Granica, na której stał ten słup, została ukształtowana już po okresie rozbiorów. Pierwszy rozbiór nastąpił w 1772 roku. Wówczas zasięg zaboru austriackiego przebiegał dużo dalej na północ od miejsca lokalizacji tego słupa, bo na północ od Zamościa, na linii Sandomierz-Hrubieszów, więc to się nie zgadza. Po trzecim rozbiorze trzecim granica przebiegała zdecydowanie dalej na północ, bo Austriacy sięgnęli aż po rejon okolic Warszawy – do Narwi, następnie przebiegała po Bugu. Natomiast w okresie wojen napoleońskich, w wojnie Księstwa Warszawskiego z Austrią w roku 1809 wojska polskie odzyskały znaczną część terenu Lubelszczyzny. Granica tego terenu wskazywałaby na miejsce usytuowania tego słupa granicznego.

– Szef w tamtym roku kupił kawałek ziemi. Było tam też opuszczone siedlisko – może od 30 lat już tam nikt nie mieszkał, było całkowicie zarośnięte. Budynek stał gdzieś w środku, nawet go nie było widać. Stwierdziliśmy w tym roku, że czas uporządkować to wszystko. A że mamy swoje koparki, pojechaliśmy pracować. Była tam też studnia. Ona już była zanieczyszczona, zarośnięta, że tam nic już nie było widać. Stwierdziliśmy, że też ją zlikwidujemy – opowiada Bartłomiej Kawka, kierownik gospodarstwa Suflidowo, oddział w Lipinie. – No i nasz koparkowy kopał sobie wkoło tej studni i trafił na coś takiego. Myślał, że to jest rura od tej studni. Drugi pracownik podjechał przyczepą, załadowaliśmy to na nią. Przywieźliśmy to na plac gospodarstwa i trafiło do kontenera z przeznaczeniem na sprzedaż na złom. Mało brakowało, a ktoś inny mógłby to znaleźć, ale nie wiedziałby skąd to pochodzi. A my mamy dokładne miejsce. Mamy takiego pracownika, który musi wszystko sprawdzić. Zobaczył to w kontenerze i mnie zawołał. I powiedział, że tutaj jest jakiś relikt przeszłości. Nie wiedzieliśmy co to jest, bo to było zanieczyszczone. Delikatnie odczyściliśmy tą tablicę. AI wszystko może podpowiedzieć. Wrzuciliśmy to w Internet i okazało się, że jest to słup graniczny. I zgłosiliśmy do wojewódzkiego konserwatora zabytków,.

– Słup stał pionowo zakopany w ziemi przy studni. Sami się dziwili – stwierdza Wiesław Koman.

– Był zasypany, tabliczka była na pewno metr pod ziemią. Sami zastanawiamy się, jak to jest możliwe. Ale stwierdziliśmy, że być może kiedyś, gdy kopano studnie, robiono to taką metodą, że wciągano ten urobek i wysypywano wkoło studni. I być może ten słup stał obok, a miejsce, w którym była kopana studnia było w takiej niecce. I być może z czasem słup został zasypany. Chyba, że celowo go ktoś zasypał w tamtym miejscu – uważa Bartłomiej Kawka.

– Musiał być intencjonalnie pionowo wkopany. Skoro stał przy studni, więc możliwe, że pierwotnie stanowił jakiś jej element. Ale ten słup nie bardzo dałby się w ten sposób wykorzystać, bo nie widać na nim żadnych śladów przewierceń, żeby tam ośkę wsadzić. Nie wiem, dlaczego to było pionowo, trudno mi to wytłumaczyć – stwierdza Wiesław Koman. 

– Te słupy graniczne były niszczone już w okresie pierwszej wojny światowej. Po jej wybuchu i rozpoczęciu walk między Austrią i Rosją na tym terenie było wiele bitew.  Z przekazów historycznych wynika, że już od 1916 roku, a może nawet trochę wcześniej, te słupy graniczne były demontowane. I kto zdemontował, ten sobie ten słup prawdopodobnie zabrał i wykorzystywał według własnego uznania. Były zrobione z metalu, z solidnego żeliwa, więc mogły się nadać w gospodarstwach rolnych. Natomiast prawdopodobnie część słupów została zniszczona. Zostały wykopane z ziemi, gdzieś rzucone, połamane, nawet pocięte – dodaje Wiesław Koman.

Zdaniem ekspertów słup graniczny odnaleziony w Lipinie najprawdopodobniej nie pochodzi z samego 1809 roku a raczej z lat 60. XIX wieku. Został zamontowany na miejscu pierwotnego słupa wyznaczającego granicę między Księstwem Warszawskim a Austrią. 

Znalezisko trafi niebawem do muzeum w Hrubieszowie. 

JN / opr. ToMa 

Fot. i film Joanna Nowicka

Exit mobile version